Polityka – blog

lipiec 18, 2008

SLD popiera prezydenta

Zaszufladkowany do: Polityka, Rząd, SLD — stwor @ 10:23 pm

SLD rozważa poparcie prezydenckiego weta do ustawy medialnej. Za alternatywę uważa odsunięcie głosowania w czasie i prace nad dwoma projektami ustaw medialnych, złożonych przez tę partię. Kluczowe dla decyzji będą rozmowy z PO – ocenia szef SLD, Grzegorz Napieralski.

- Nasza decyzja dotycząca weta pana prezydenta zapadła przed kongresem SLD, została ogłoszona i jest niezmienna. Nasza polityka w tej sprawie jest jednoznaczna – stwierdziliśmy, że ustawa jest zła. Szkodzi mediom publicznym, ale też prywatnym i burzy cały porządek medialny w kraju, oddając w ręce polityków potężne, bardzo niebezpieczne narzędzie – mówił Napieralski.

Podczas konferencji prasowej w Katowicach szef SLD zastrzegł jednak, że – jak powiedział – jeżeli Platforma Obywatelska chce dokonywać pożądanych zmian w mediach i “uczciwie mówi o tym, że chce pracować” w tym kierunku, Sojusz wskazuje drogę pracy nad takimi zmianami; pierwszym krokiem byłoby “znaczące” odsunięcie w czasie głosowania nad wetem.

- Ta droga wygląda następująco: są dwa dobre projekty ustaw, złożone przez SLD, nad którymi chcielibyśmy pracować. Jeżeli jest gotowość do pracy – proszę bardzo, odsuwamy debatę nad wetem prezydenta, pracujemy nad naszymi ustawami i to one są podstawą do zmian w mediach publicznych – dodał lider SLD.

Natomiast jeżeli – jak powiedział – “intencje PO są nieczyste” i fałszywe, obu partiom “trudno będzie znaleźć porozumienie w tych sprawach”. W tej sprawie Napieralski ma rozmawiać z szefem klubu parlamentarnego Platformy, Zbigniewem Chlebowskim – dziś telefonicznie, w poniedziałek osobiście.

Sprawa, czy głosowanie nad wetem prezydenckim ma się odbyć na przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu, nie została jeszcze przesądzona. Punkt ten znajduje się we wstępnym porządku obrad Sejmu. W środę marszałek Bronisław Komorowski zadeklarował, że jeśli przynajmniej dwa kluby parlamentarne zwrócą się do niego o przesunięcie terminu głosowania, rozważy to.

- Jeżeli będzie odsunięte weto, to pracujemy nad naszymi projektami ustaw, tu już nie ma żadnych decyzji. To jest normalna ciężka praca nad projektami ustaw; w ramach prac w komisji można zgłaszać poprawki, można te ustawy jeszcze doszlifować, chociaż moim zdaniem one są bardzo dobre. Ale jesteśmy tu otwarci na propozycje PO, również PiS i PSL – uważa lider SLD.

Jeden z projektów ustaw medialnych autorstwa Lewicy zakłada, że jeśli Sejm i Senat odrzuciłyby roczne sprawozdanie KRRiT, wówczas wygasłaby kadencja Rady (obecnie, do zakończenia kadencji KRRiT potrzebna jest jeszcze krytyczna ocena sprawozdania ze strony prezydenta). Drugi projekt przewiduje m.in. możliwość odliczenia abonamentu rtv od podatku, a także wprowadzenie do publicznego radia i telewizji licencji programowej. Przyznawana na cztery lata licencja określałaby kształt misji w TVP i Polskim Radiu.

Zdaniem Napieralskiego, projekty Lewicy “pokazują nową jakość w mediach publicznych jeżeli chodzi o misję; pokazują sposób finansowania, ale również sposób kontroli każdej wydanej złotówki na media publiczne; pokazują też jak można zmienić władze w mediach publicznych” – mówił.

Napieralski ocenił, że to politycy PO są źródłem plotek, jakoby politycy SLD w sprawie ustawy medialnej targowali się o stanowiska. Takie informacje szef SLD uznał za “kłamliwe i szkodliwe”. Jego zdaniem, ewentualne głosowanie, wraz z PiS, za prezydenckim wetem, nie wpłynie negatywnie na wizerunek SLD.

Ostatecznie decyzja Sojuszu w sprawie głosowania w Sejmie nad wetem prezydenta do nowelizacji ustawy medialnej autorstwa PO zapadnie na poniedziałkowym posiedzenie zarządu krajowego partii.

Przewodniczący Sojuszu odniósł się również do czwartkowego spotkania z prezydentem Lechem Kaczyńskim, poświęconego m.in. sprawom ustawy medialnej i ochrony zdrowia. Ustalono m.in., że pod patronatem prezydenta powinno odbyć się spotkanie z udziałem ekspertów i parlamentarzystów, poświęcone kierunkom zmian w służbie zdrowia. Napieralski skrytykował propozycje PO w tym zakresie.

Szef SLD skrytykował też relacje między prezydentem a rządem oraz między PO i PiS w zakresie polityki zagranicznej, głównie w sprawie instalacji w Polsce amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Jego zdaniem, na sporach cierpi interes państwa. – Są tak naprawdę dwie Polski – Polska PO i Polska PiS. Tak się zagalopowały te partie, że potrafią poświęcić dzisiaj dobro narodowe na rzecz sporów doktrynalnych czy ideowych – powiedział.

czerwiec 25, 2008

Sondaż: mniej osób popiera PO

Zaszufladkowany do: PO, PSL, PiS, Rząd, SLD — stwor @ 8:49 am

48 proc. Polaków popiera Platformę Obywatelską – wynika z najnowszego sondażu PBS dla “Gazety Wyborczej”. To o 4 punkty proc. mniej niż na początku czerwca.

O 5 pkt. proc. wzrosło natomiast poparcie dla PiS i wynosi obecnie 30 proc. Po 6 proc. badanych popiera PSL (na początku miesiąca – 5 proc.) i SLD (wcześniej – 10 proc.).

Badanie zrealizowano w dniach 20-22 czerwca na reprezentatywnej próbie 1067 osobach.

Z kolei z opublikowanego przez “GW” sondażu CBOS wynika, iż w 2007 r. PO miała 54 proc. zwolenników i 19 proc. przeciwników. Obecnie zwolenników jest 47 proc., przeciwników 21 proc.

Badanie zrealizowano na próbie 1107 osobach w dniach 6-9 czerwca.

Według dziennika, Platformie szkodzą wysokie ceny benzyny, o które rząd oskarża opozycja. Systematycznie ubywa też zwolenników polityki gospodarczej Donalda Tuska – z 63 proc. w styczniu do 46 proc. obecnie.

maj 12, 2008

SLD walczy z SdPl o stołki w komisjach

Zaszufladkowany do: LiD, Polityka, Rząd, SLD — stwor @ 6:25 pm

SLD chce, by trzej posłowie SdPl: Marek Borowski, Andrzej Celiński i Marek Balicki przestali pełnić funkcje we władzach komisji sejmowych, które objęli z rekomendacji klubu LiD. Zmian we władzach komisji nie przewiduje PO; potrzebę zmian widzi natomiast PiS.

Borowski podkreśla, że ani on, ani inni posłowie z jego koła nie zrezygnują ze swoich funkcji.

Klub LiD rozpadł się po koniec kwietnia po tym, jak Rada Krajowa SLD zdecydowała o zmianie formuły koalicji Lewica i Demokraci po zakończeniu współpracy z Partią Demokratyczną.

W odpowiedzi na ten ruch Sojuszu, klub LiD opuściło najpierw trzech posłów PD (Bogdan Lis, Jan Widacki i Marian Filar), którzy utworzyli Demokratyczne Koło Poselskie, a następnie – ośmiu z dziesięciu posłów SdPl.

Parlamentarzyści SdPl, w tym szef partii Marek Borowski powołali w Sejmie koło poselskie SdPl – Nowa Lewica. Dwóch posłów SdPl (Anna Bańkowska i Romuald Ajchler) pozostało w klubie Lewicy wraz z politykami SLD.

Borowski pełni obecnie funkcję szefa Komisji Łączności z Polakami za Granicą, Celiński – wiceszefa Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży; Balicki zaś jest jednym z zastępców przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia.

Zdaniem wiceszefowej Sojuszu Joanny Senyszyn, kluby poselskie mają prawo rekomendowania kandydatów na przewodniczących i wiceprzewodniczących komisji, a nie koła. Według niej, zmiany w niektórych komisjach byłyby “po prostu stosowaniem regulaminu Sejmu”.

Podobnie uważa sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski.

- To kluby mają możliwości ustawodawcze i rekomendowania różnych osób na funkcje w komisjach. Nasz klub w ramach uzgodnień międzyklubowych umożliwił tym osobom objęcie funkcji przewodniczących i wiceprzewodniczących, a oni opuścili go z własnej, nieprzymuszonej woli. Dlaczego mają więc pozostać na swych funkcjach? – pytał Napieralski.

Podkreślił ponadto, że Borowski, Celiński i Balicki byli ostatnio bardzo mocno krytyczni wobec SLD.

- Ani ja, ani moi koledzy nie mamy zamiaru rezygnować – powiedział Borowski. Jak podkreślił, wybór na funkcje, które pełnią, był dokonywany “także na zasadzie kompetencji”.

- Jeżeli patrzymy na parytety, wtedy wszystko się zgadza. Trzech przewodniczących należy się klubom w składzie 50-osobowym, a w składzie 40-osobowym należy się dwóch – powiedział Borowski. Klub Lewicy liczy obecnie 42 posłów.

Jego zdaniem nie ma zasady, że przewodniczący lub wiceprzewodniczący sejmowej komisji musi reprezentować klub parlamentarny.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski powiedział, że – jak na razie – nie przewiduje żadnych zmian we władzach komisji sejmowych. – Zmiany w komisjach nie są takie proste. Nie są tu potrzebne żadne rewolucje – podkreślił.

Jak dodał, SdPl Marka Borowskiego założyła własne 8-osobowe koło. – Część prezydiów komisji po prostu im się należy – uważa Chlebowski.

Z kolei szef klubu PiS Przemysław Gosiewski powiedział w poniedziałek, że jeśli ktoś występuje z klubu, któremu przyznano miejsca w prezydium w komisji, powinien złożyć rezygnację z zasiadania w nim. – W podziale przewodniczących i wiceprzewodniczących (komisji) uczestniczą kluby, a nie koła – powiedział.

Jak dodał, popiera zasadę, że “jeśli to były miejsca klubu lewicy (dawnego klubu LiD), to ich gospodarzem jest klub Lewica”.

Według niego, sprawa ewentualnych zmian w prezydiach komisji może zostać rozpatrzona na następnym posiedzeniu Sejmu. Gosiewski dodał, że tą sprawą zainteresowany jest jego klub, ponieważ – jak stwierdził – “jest niedowartościowany w stosunku do wielkości klubu”.

Według Gosiewskiego, jego klub powinien mieć przedstawicieli, w tym szefa, w prezydium jeszcze jednej komisji. Gosiewski dodał, że PiS-owi “była obiecana” Komisja Łączności z Polakami za Granicą, jednak ostatecznie dostał ją klub LiD. Obecnie szefem komisji jest Marek Borowski z SdPl.

Zgodnie z Regulaminem Sejmu, izba w drodze uchwały wybiera skład osobowy poszczególnych komisji. Pierwsze posiedzenie komisji zwołuje i prowadzi marszałek Sejmu, a na posiedzeniu tym komisja wybiera ze swego grona przewodniczącego i jego zastępców.

Komisja powołuje i odwołuje członków prezydium w głosowaniu jawnym większością głosów.

Zwyczajowo w każdej kadencji kluby parlamentarne porozumiewają się między sobą i ustalają parytety co do przewodnictwa w komisjach.

Swych funkcji w sejmowych komisjach raczej nie stracą Filar i Widacki. Filar jest wiceszefem Komisji Ustawodawczej; Widacki natomiast, dzięki rekomendacji LiD, zasiada w komisji śledczej, która bada przypadki nacisków na służby specjalne w czasach rządów PiS.

kwiecień 27, 2008

SLD liczy grzechy Kościoła

Zaszufladkowany do: Polityka, Rząd, SLD — stwor @ 9:09 am

SLD przygotowuje raport na temat nadużyć popełnianych przez księży – informuje na swoich stronach internetowych “Newsweek”. Jednym z bohaterów “białej księgi” będzie ojciec Tadeusz Rydzyk.

- W Polsce należy zacząć merytoryczną dyskusję na temat majątku duchownych oraz ich wpływu na instytucje państwa. Mam nadzieję, że nie będzie to odbierane jako wojna z Kościołem katolickim – przekonuje sekretarz generalny Sojuszu Grzegorz Napieralski. W poszukiwaniu błędów Kościoła pomogą mu były poseł Sławomir Jeneralski oraz uniwersyteccy specjaliści od prawa wyznaniowego.

Autorzy raportu dokładnie opiszą interesy księży oraz majątek samego Kościoła (m.in. ile i czy słusznie państwo zwróciło mu nieruchomości). Sprawdzą sumy przeznaczane z budżetu państwa na wsparcie uczelni i stowarzyszeń katolickich, przyznane przywileje podatkowe oraz sposób ich wykorzystywania.

Ambicją polityków lewicy jest opisanie skuteczności księży w pozyskiwaniu pieniędzy publicznych. – Według naszych szacunków od chwili podpisania konkordatu Kościół wyciągnął z budżetu państwa do 5 mld zł – mówi Tomasz Kalita, rzecznik SLD. – Z pieniędzy podatników płaci się przecież za ubezpieczenia księży, naukę religii, składki na Fundusz Kościelny, opłaca się remonty zabytkowych obiektów sakralnych. Naciski duchownych sprawiają, że urzędnicy państwowi zwracają Kościołowi nieruchomości, nie tylko zagrabione przez komunistów, ale i takie, które nigdy nie należały do księży – wylicza.

Politycy SLD nie będą jednak jedynie wyliczać, przygotują również gotowe rozwiązania prawne regulujące stosunki państwo – Kościół.

Następna strona »

Blog na WordPress.com.