Polityka – blog

maj 12, 2008

SLD walczy z SdPl o stołki w komisjach

Zaszufladkowany do: LiD, Polityka, Rząd, SLD — stwor @ 6:25 pm

SLD chce, by trzej posłowie SdPl: Marek Borowski, Andrzej Celiński i Marek Balicki przestali pełnić funkcje we władzach komisji sejmowych, które objęli z rekomendacji klubu LiD. Zmian we władzach komisji nie przewiduje PO; potrzebę zmian widzi natomiast PiS.

Borowski podkreśla, że ani on, ani inni posłowie z jego koła nie zrezygnują ze swoich funkcji.

Klub LiD rozpadł się po koniec kwietnia po tym, jak Rada Krajowa SLD zdecydowała o zmianie formuły koalicji Lewica i Demokraci po zakończeniu współpracy z Partią Demokratyczną.

W odpowiedzi na ten ruch Sojuszu, klub LiD opuściło najpierw trzech posłów PD (Bogdan Lis, Jan Widacki i Marian Filar), którzy utworzyli Demokratyczne Koło Poselskie, a następnie – ośmiu z dziesięciu posłów SdPl.

Parlamentarzyści SdPl, w tym szef partii Marek Borowski powołali w Sejmie koło poselskie SdPl – Nowa Lewica. Dwóch posłów SdPl (Anna Bańkowska i Romuald Ajchler) pozostało w klubie Lewicy wraz z politykami SLD.

Borowski pełni obecnie funkcję szefa Komisji Łączności z Polakami za Granicą, Celiński – wiceszefa Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży; Balicki zaś jest jednym z zastępców przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia.

Zdaniem wiceszefowej Sojuszu Joanny Senyszyn, kluby poselskie mają prawo rekomendowania kandydatów na przewodniczących i wiceprzewodniczących komisji, a nie koła. Według niej, zmiany w niektórych komisjach byłyby “po prostu stosowaniem regulaminu Sejmu”.

Podobnie uważa sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski.

- To kluby mają możliwości ustawodawcze i rekomendowania różnych osób na funkcje w komisjach. Nasz klub w ramach uzgodnień międzyklubowych umożliwił tym osobom objęcie funkcji przewodniczących i wiceprzewodniczących, a oni opuścili go z własnej, nieprzymuszonej woli. Dlaczego mają więc pozostać na swych funkcjach? – pytał Napieralski.

Podkreślił ponadto, że Borowski, Celiński i Balicki byli ostatnio bardzo mocno krytyczni wobec SLD.

- Ani ja, ani moi koledzy nie mamy zamiaru rezygnować – powiedział Borowski. Jak podkreślił, wybór na funkcje, które pełnią, był dokonywany “także na zasadzie kompetencji”.

- Jeżeli patrzymy na parytety, wtedy wszystko się zgadza. Trzech przewodniczących należy się klubom w składzie 50-osobowym, a w składzie 40-osobowym należy się dwóch – powiedział Borowski. Klub Lewicy liczy obecnie 42 posłów.

Jego zdaniem nie ma zasady, że przewodniczący lub wiceprzewodniczący sejmowej komisji musi reprezentować klub parlamentarny.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski powiedział, że – jak na razie – nie przewiduje żadnych zmian we władzach komisji sejmowych. – Zmiany w komisjach nie są takie proste. Nie są tu potrzebne żadne rewolucje – podkreślił.

Jak dodał, SdPl Marka Borowskiego założyła własne 8-osobowe koło. – Część prezydiów komisji po prostu im się należy – uważa Chlebowski.

Z kolei szef klubu PiS Przemysław Gosiewski powiedział w poniedziałek, że jeśli ktoś występuje z klubu, któremu przyznano miejsca w prezydium w komisji, powinien złożyć rezygnację z zasiadania w nim. – W podziale przewodniczących i wiceprzewodniczących (komisji) uczestniczą kluby, a nie koła – powiedział.

Jak dodał, popiera zasadę, że “jeśli to były miejsca klubu lewicy (dawnego klubu LiD), to ich gospodarzem jest klub Lewica”.

Według niego, sprawa ewentualnych zmian w prezydiach komisji może zostać rozpatrzona na następnym posiedzeniu Sejmu. Gosiewski dodał, że tą sprawą zainteresowany jest jego klub, ponieważ – jak stwierdził – “jest niedowartościowany w stosunku do wielkości klubu”.

Według Gosiewskiego, jego klub powinien mieć przedstawicieli, w tym szefa, w prezydium jeszcze jednej komisji. Gosiewski dodał, że PiS-owi “była obiecana” Komisja Łączności z Polakami za Granicą, jednak ostatecznie dostał ją klub LiD. Obecnie szefem komisji jest Marek Borowski z SdPl.

Zgodnie z Regulaminem Sejmu, izba w drodze uchwały wybiera skład osobowy poszczególnych komisji. Pierwsze posiedzenie komisji zwołuje i prowadzi marszałek Sejmu, a na posiedzeniu tym komisja wybiera ze swego grona przewodniczącego i jego zastępców.

Komisja powołuje i odwołuje członków prezydium w głosowaniu jawnym większością głosów.

Zwyczajowo w każdej kadencji kluby parlamentarne porozumiewają się między sobą i ustalają parytety co do przewodnictwa w komisjach.

Swych funkcji w sejmowych komisjach raczej nie stracą Filar i Widacki. Filar jest wiceszefem Komisji Ustawodawczej; Widacki natomiast, dzięki rekomendacji LiD, zasiada w komisji śledczej, która bada przypadki nacisków na służby specjalne w czasach rządów PiS.

PiS apeluje o otwarcie zawodów prawniczych

Zaszufladkowany do: PO, PiS, Polityka, Rząd — stwor @ 6:24 pm

PiS wezwało premiera Donalda Tuska, by zgodnie z zapowiedziami ze swojego expose, zaczął działać na rzecz otwarcia zawodów prawniczych.

Według posłanki PiS Beaty Kempy, resort sprawiedliwości pod kierunkiem Zbigniewa Ćwiąkalskiego “tworzy ustawy, które tak naprawdę służą korporacjom”.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie Kempa apelowała do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, by skierował pod obrady Sejmu złożone przez PiS projekty ustaw “otwierające młodym ludziom dostęp do zawodów prawniczych”.

Chodzi o złożony jeszcze w ubiegłym roku projekt noweli ustawy o adwokaturze, radcach prawnych i notariacie, poszerzający dostęp do zawodów prawniczych oraz złożony przedstawiony pod koniec stycznia projekt ustawy zakładający wprowadzenie trzech stopni licencji prawniczych, które uprawniałyby do świadczenia usług prawniczych.

- Młodzi ludzie, Donaldzie Tusk, wciąż liczą na pana – mówiła b.wiceminister sprawiedliwości Beata Kempa.

- Otwarcie zawodów prawniczych” to jedno ze sztandarowych haseł PiS w obecnej i poprzedniej kadencji Sejmu. W ostatnich miesiącach swojego urzędowania rząd Jarosława Kaczyńskiego przyjął projekt ustawy zakładający trzystopniowe licencje prawnicze; ich wprowadzenie, jak przekonywał ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro miało doprowadzić do “otwarcia zawodów prawniczych.

Kempa zapewniała w poniedziałek, że PiS “nie spocznie dopóki te kwestie nie zostaną podjęte przez polski parlament”. Jak mówiła, PiS czeka na działania premiera w sprawie “otwierania” zawodów prawniczych.

Posłanka podkreślała, że w swoim expose Donald Tusk “wyraźnie zaznaczył, że dołoży wszelkich starań, by młodym ludziom otworzyć dostęp do zawodów prawniczych”, gdy tymczasem “pewne działania ministra Ćwiąkalskiego są wbrew temu”, co szef rządu mówił w swoim wystąpieniu.

Resort Ćwiąkalskiego – według Kempy – “tworzy ustawy, które tak naprawdę służą korporacjom”. Jak mówiła, chodzi głównie o plany ministerstwa dotyczące wprowadzenia limitów przyjęć na aplikacje adwokackie, radcowskie i notarialne.

W konferencji PiS wzięli udział młodzi prawnicy ze stowarzyszenia Fair Play i Stowarzyszenia Doradców Prawnych: Paweł Makowski i Tomasz Bujak.

Blog na WordPress.com.