Polityka – blog

listopad 23, 2007

Najważniejsze zapowiedzi premiera Tuska

Zaszufladkowany do: PO, Polityka, Rząd — stwor @ 6:03 pm

Obniżanie podatków, wzrost płac w sektorze publicznym, zmniejszenie deficytu w projekcie budżetu na 2008 rok, wycofanie wojsk polskich z Iraku w 2008 r., rezygnacja w 2009 r. z poboru do wojska – to niektóre z zapowiedzi, jakie premier Donald Tusk przedstawił w expose.

Szef rządu oświadczył, że w 2008 r. zakończy się polska misja wojskowa w Iraku. Zapowiedział, że podpisze Traktat Reformujący UE z uwzględnieniem tzw. protokołu brytyjskiego o ograniczeniu stosowania Karty Praw Podstawowych.

Zadeklarował, że w 2009 r. rząd odejdzie od powszechnego poboru do wojska; rozdzielone zostaną funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego; opracowany zostanie czteroletni plan prywatyzacji; przyspieszona będzie budowa dróg i autostrad.

Premier zadeklarował, że jego rząd zapewni “maksimum wolności, swobody i zaufania” ludziom przedsiębiorczym, ale zadba też o tych, którzy potrzebują od państwa pomocy. Zadeklarował, że w 2008 roku jego gabinet przedstawi projekt systemowych zmian wspierających przedsiębiorczość.

Według zapowiedzi szefa rządu, nie będzie prywatyzacji mediów publicznych; zostaną przeprowadzone konsultacje w sprawie wprowadzenia bonu edukacyjnego; zwiększane będą kompetencje samorządu wojewódzkiego; rząd zrobi wszystko, by zmniejszyć deficyt w projekcie budżetu na 2008 r.

Tusk zapowiedział, że chce nasilić współdziałanie z Niemcami i Francją oraz opowiedział się za powrotem do polityki dialogu z Rosją i promocją demokracji na Białorusi. Zapewnił, że jego rząd będzie wspierał prozachodnie aspiracje Ukrainy.

Premier oświadczył, że rozpoczynając rządy nie będzie nadawał numeru Rzeczypospolitej. Podkreślił, że ceniąc dorobek III RP i podzielając większość marzeń tych, którzy projektowali IV RP, będzie mówił o “Najjaśniejszej Rzeczypospolitej”.

- Zaufanie państwa do obywateli i obywateli do państwa będzie mottem obecnej kadencji – zapowiedział Tusk.

Zapewnił, że koalicja PO-PSL będzie strzec samej siebie przed pokusą odejścia od “zdroworozsądkowych wartości”. Jak mówił, jego rząd chce zaproponować Polakom liberalną politykę gospodarczą i solidarną politykę społeczną.

W części expose poświęconej sprawom gospodarczym premier zapowiedział, że jego rząd będzie obniżał podatki i dążył do podniesienia płac w sektorze publicznym. – Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych – mówił.

Zdaniem premiera, obniżanie w Polsce podatków i odpowiednie wykorzystywanie środków z UE stwarzają szanse osiągnięcia przez nasz kraj “cudu gospodarczego”. Przekonywał, że możliwe jest obniżanie podatków i wzrost płac w sektorze publicznym oraz “trzymanie tego w odpowiedzialnych ramach budżetu”.

Szef rządu mówił o konieczności “radykalnego przyspieszenia prywatyzacji”. Zapowiedział eliminację barier proceduralnych i prawnych hamujących szybkie inwestycje infrastrukturalne.

Premier uznał bezpieczeństwo energetyczne za najważniejszy element bezpieczeństwa gospodarczego.

Tusk powiedział, że jego rząd będzie chciał stworzyć lepsze warunki dla budowania mieszkań w Polsce. Za jeden z priorytetów premier uznał dalszą modernizację polskich kolei oraz stworzenie dla wszystkich obywateli dostępu do szerokopasmowego internetu.

Znaczący fragment expose premier poświęcił sprawom wsi. Zapewniał m.in., że jego rząd nie będzie traktował wsi jako “balastu” gospodarki. Zaznaczył, że program rządu dla wsi opiera się m.in. na aktywnej polityce wobec Komisji Europejskiej.

Tusk zapowiedział, że celem spójnej polityki społeczno-gospodarczej nowego rządu jest wzrost zatrudnienia. Dodał, że jego rząd chce stworzyć warunki dla powrotu czasowych emigrantów do kraju.

Do głównych zadań rządu Tusk zaliczył naprawę systemu ochrony zdrowia. Zapowiedział, że jego rząd przedstawi projekt całościowej ustawy o systemie ochrony zdrowia oraz przekształci publiczne placówki ochrony zdrowia w spółki prawa handlowego. Oświadczył, że jego rząd musi dokończyć proces restrukturyzacji publicznych placówek służby zdrowia. Mówił też o potrzebie zreformowania polityki refundacji leków.

Zapowiedział, że jego rząd wystąpi do prezydenta o ratyfikację konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Obiecał działania na rzecz nadania językowi migowemu statusu języka urzędowego.

Tusk zadeklarował dokończenie reformy emerytalnej w ciągu pierwszych stu dni funkcjonowania swego rządu. Premier dodał, że jego rząd jasno określi warunki przechodzenia na wcześniejszą emeryturę i grupy zawodowe, których to prawo będzie dotyczyć.

Zapewnił, że polityka społeczna rządu nie będzie “wypadkową sił grup nacisku”. Za pilną sprawę uznał podniesienie zarobków polskich nauczycieli. – To jest moje i mojego rządu zobowiązanie – oświadczył.

Za priorytet premier uznał też walkę z korupcją. Zapowiedział również likwidację przywilejów władzy. Zapewnił, że rząd PO-PSL zmniejszy koszty działania administracji państwowej.

Tusk zwrócił się do wszystkich parlamentarzystów o solidarność i współpracę w sprawach polityki zagranicznej.

Za ważną dla rządu uznał perspektywę przewodnictwa Polski w UE w 2011 roku. Zdaniem szefa rządu, najlepszą gwarancją bezpieczeństwa Polski jest nasza obecność w strukturach NATO i członkostwo w UE. Zapewnił, że rząd honoruje deklarację o wysłaniu 350 żołnierzy w ramach misji Unii w Czadzie.

Według premiera, dalsze negocjacje w sprawie umieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej jego rząd będzie gotowy podjąć “po rundzie negocjacji w NATO i z niektórymi naszymi sąsiadami”.

Przyznał, że Polska będzie realizować politykę historyczną, ale nie po to, aby kogoś drażnić, ale żeby wzmacniać wizerunek. Zapewnił, że pod rządami PO-PSL polityka historyczna nie będzie nigdy służyła “mnożeniu i pogłębianiu konfliktów”.

Tusk zadeklarował, że Polska dobrze zorganizuje Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 r. Jego zdaniem, Euro 2012 to “wielka szansa cywilizacyjna dla Polski”.

Premier zapowiedział też rozbudowę infrastruktury kulturalnej, zwiększenie dostępu do dóbr kultury oraz unowocześnienie edukacji kulturalnej.

Kaczyński: ta koalicja to PPR

Zaszufladkowany do: PO, PSL, PiS, Polityka, Rząd — stwor @ 5:04 pm

- Pacyfikacja, petryfikacja i restauracja. Ta koalicja to PPR – tak swoje przemówienie w Sejmie zakończył Jarosław Kaczyński. Ocenił on tym samym nową koalicję i cele jej przyświecające.
Podczas debaty w Sejmie nad expose szefa rządu J.Kaczyński przyznał, że w programie Tuska “jest bardzo dużo dobrych pomysłów, które mogą wyzwolić pewną społeczną energię”, ale – jak dodał – “zamysł petryfikacyjny” powoduje, że mamy do czynienia z “restauracją przedrywinowskiego systemu”.

- Jeżeli w paru słowach ująć – nie ten deklarowany, ale ten, który wynika z analizy – program rządu, będzie to pacyfikacja, petryfikacja i restauracja, PPR, a reszta jest cudem – powiedział J.Kaczyński. Przekonywał, że rządząca koalicja to w zasadzie “trójkąt”, czyli koalicja także z LiD-em. “Wszystkie decyzje, które zapadały w Sejmie, wyraźnie to pokazują” – powiedział prezes PiS i dodał, że “nie ma co się z tego wykręcać”.

Jest też prawdopodobne – mówił b.premier – że nowa koalicja to koalicja z “Gazetą Wyborczą”. W jego ocenie, jest to jeden z elementów “powrotu do lat 90-tych”.

J.Kaczyński – jak mówił – liczył, że w expose “znajdzie więcej elementów wynikających z obecności w koalicji PSL”. Dodał, że wicepremiera, prezesa PSL Waldemara Pawlaka “zna jako człowieka, który ma dużą praktyczną wiedzę o gospodarce”, ale – jego zdaniem – nie przełożyło się to na expose.

Według Kaczyńskiego, Tusk to “jedyny znaczący polityk, który swego czasu, 16 lat temu, był gotów publicznie stwierdzić, że jest gotów poświęcić wartości demokratyczne na rzecz transformacji”.

- Ktoś może powiedzieć – błędy młodości, historia, do której nie warto wracać. Ale jeżeli zanalizować wszystko, co jest proponowane, to mamy do czynienia z próbą wzmocnienia procesów, które zaczęły się kilkanaście lat temu, a z drugiej strony z próbami, które co najmniej pod znakiem zapytania stawiają to, czy polska demokracja nie stanie się znów – jak to było dziesięć czy kilkanaście lat temu – wysoce ułomna – mówił były premier.

Analizując skład nowego rządu prezes PiS pytał, czy szef MSWiA Grzegorz Schetyna “jest jak żona Cezara”. Podkreślał przy tym, że są “takie miejsca w rządzie”, gdzie minister powinien być właśnie “jak żona Cezara”.

- Jeszcze Grzegorz Schetyna, działacz NZS, z ładną przeszłością (…) niech już pozostanie, ale otoczenie, wszyscy ludzie z AWS-u, z “tomaszewszczyzny”, którzy się tu pojawili, to jest niestety naprawdę poważny problem, to jest też zapowiedź czegoś skrajnie, ale to skrajnie niedobrego – mówił.

- Trzeba będzie tu zadawać bardzo wiele pytań, także niektórym generałom, którzy wracają na kierownicze stanowiska – dodał były premier.

- Jest także pytanie, czy pan minister Aleksander Grad, bądź co bądź biznesmen (…), czy jest rzeczywiście właściwą osobą, jeśli chodzi o ministerstwo skarbu państwa? (…) Czy jeśli chodzi o ministerstwo sportu, Euro2012, sława ministra Drzewieckiego (…) jest dobrą gwarancją dla wypełniania tej funkcji? – pytał.

Odnosząc się do osoby szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, J.Kaczyński podkreślił, że “jest coś takiego, co można określić jako semiotyka polityczna”, a – jak zaznaczył – “semiotyka to nauka o znakach”.

- Są ludzie-znaki. Nie chodzi o to, że profesor jest adwokatem (…), ale o to, że jest ekspertem, który stwierdził, że (Ryszard) Krauze jest niewinny, jest adwokatem (Henryka) Stokłosy, jest adwokatem w sprawie weksli, krótko mówiąc jest człowiekiem, który pozostaje w sytuacji konfliktu interesów – mówił prezes PiS.

J.Kaczyński odniósł się też do osoby ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. – Pan minister, który już dziś w Brukseli idzie na różnego rodzaju ustępstwa, jest dobrym ministrem, pomijając te wszystkie zastrzeżenia, o których mówić już nie będę? – pytał były premier.

Kaczyński zauważył, że – jak wynika z expose – sprawa planów budowy w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej ma być “w jakiejś mierze umiędzynarodowiona, że chcemy podjąć bezpośrednie rozmowy z Moskwą w sprawie mięsa, czyli nie chcemy, by dalej prowadziła to UE”.

- Rozgrywka o mięso nie jest rozgrywką o ważny skądinąd element naszego eksportu, ale to jest rozgrywka o to, czy Polska z punktu widzenia Rosji ma być pełnoprawnym członkiem UE, czy też nie – powiedział Kaczyński.

Jak mówił, choć w programie PO jest szereg pomysłów niekiedy dobrych, albo co najmniej godnych rozważenia, to są także sprawy, które wyraźnie niepokoją – m.in. brak rozwiązań, które dotyczyłyby dywersyfikacji dostaw energetycznych.

Były premier uważa także, że nowy rząd zamierza “pod hasłami neutralności” podporządkować media publiczne korporacjom. Jeśli tak się stanie – ocenił J.Kaczyński – “pluralizm w mediach spadnie praktycznie do poziomy zerowego”.

Lider PiS przestrzegał ponadto przed umocnieniem korporacjonizmu i zaapelował do PO o odrzucenie “raz na zawsze” polityki transakcyjnej. – Nie można stosować metody mieszania spraw o ekonomicznych, biznesowych ze sprawami o charakterze publicznym, politycznym – mówił.

Wielokrotnie nawiązywał także do wątku “powrotu lat 90-tych”. – Mamy do czynienia z głęboką troską PO o wojskowe służby informacyjne, z zapowiedziami zmiany szefa CBA, z niepodjęciem decyzji o aresztowaniu pani (Beaty) Sawickiej, chociaż oskarżony o to samo przestępstwo siedzi – wymieniał.

Zarzucił Tuskowi stosowanie groźby karalnej wobec historyków, którzy zamierzają wydać książkę – według J.Kaczyńskiego – najwyraźniej dla Tuska “niewygodną” oraz godzenie w zasadę wolności słowa i nauki. Jak mówił lider PiS, Tusk stosuje “dyferencjację uprawnień obywatelskich” i używa języka “czysto PRL- owskiego”.

Kilkanaście dni temu “Rzeczpospolita” napisała, że “tajemniczy emisariusz” Tuska miał przekonywać prezesa IPN Janusza Kurtykę, by ten wstrzymał publikację książki o kontaktach Lecha Wałęsy z SB. Tusk określił tę informację jako “nieprawdziwą” i “absolutnie skandaliczną”.

- Tacy ludzie, którzy usiłują niszczyć autorytet Polski i życia publicznego w Polsce wewnątrz i za granicą zostaną z tego bezlitośnie rozliczeni. Takich rzeczy nie wolno robić – powiedział wówczas Tusk odnosząc się do sprawy w rozmowie z dziennikarzami.

Tuż po publikacji w “Rzeczpospolitej” rzecznik IPN Andrzej Arseniuk oświadczył, że nie było żadnych nacisków z żadnej strony w sprawie jakiejkolwiek publikacji IPN.

W debacie J.Kaczyński ocenił ponadto – odnosząc się do kontrowersji wokół łączenia przez posła PiS Jana Ołdakowskiego mandatu z funkcją dyrektora Muzeum Warszawskiego – że PO dokonała “próby przejęcia Muzeum Powstania Warszawskiego”.

- To wszystko razem tworzy pewien nastrój, pewną sytuację, gdzie można mówić już nie tylko o powrocie do lat 90-tych, ale także o planach odnoszących się do warunku tego powrotu – podkreślił J.Kaczyński.

Według niego, “warunkiem” tego powrotu jest “pacyfikacja – w dwóch tego słowa znaczeniach: po pierwsze odnosząca się do działań, które były wymierzone w ludzi z establishmentu, którzy złamali prawo; a po drugie odnosząca się do tych, którzy odważyli się na ten establishment podnieść rękę”.

Według prezesa PiS, “odpowiedzialna opozycja powinna dobrze życzyć Polsce”, a to oznacza, że również “w jakiejś mierze dobrze życzyć rządowi”. Jednak przede wszystkim – mówił lider PiS – opozycja powinna zajmować “pozycję krytyczną”.

- Chcemy być życzliwi wobec tego rządu, bo chcemy być życzliwi wobec Polski – deklarował b.premier. Podkreślił, że opozycja w państwie demokratycznym jest potrzebna i “musi zajmować pozycję krytyczną”.

J.Kaczyński powiedział też, że szczerze życzy Polsce, aby “cud” zapowiadany przez PO się ziścił.

Ocenił też, że “przesłanie” nowego rządu jest “w oczywisty sposób słuszne”. Jak powiedział, jego partia przesłanie to przyjmuje i zgadza się z tym, że trzeba skończyć z wojną polityczną w Polsce.

Jednak – jak przekonywał b.premier – aby to się udało, trzeba “odnieść się do prawdy”. Dodał, że gdy PiS w 2005 roku wygrał wybory, stał się przedmiotem “niesłychanie agresywnego ataku”, który trwał dwa lata.

W ocenie Jarosława Kaczyńskiego, atak ten “tworzył nadrzeczywistość”, a to – uważa były premier – przyczyniło się do zwycięstwa PO w październikowych wyborach.

“Warto o tym pamiętać” – powiedział J.Kaczyński. Dodał, że warto też pamiętać o metodzie, jaka była stosowana przez ostatnie dwa lata. Metodzie – jak mówił – działania w myśl zasady, że “ktoś kogoś bije i jednocześnie woła +na pomoc+”.

Prezes PiS podkreślił też, że z piątkowym expose Tuska wiąże się “poważny zawód”. Jak mówił – nawiązując do słów Władysława Bartoszewskiego dla “Dziennika” – w ciągu ostatnich tygodni padły w życiu publicznym słowa “o podziale społeczeństwa na bydło i niebydło”. W ocenie J.Kaczyńskiego, “żaden życiorys, nawet najpiękniejszy, nie daje prawa do tego rodzaju sformułowań”.

J.Kaczyński dodał, że PiS reprezentuje pięć milionów wyborców, którzy – według tego nazewnictwa – znaleźli się po stronie “bydła”. Jak podkreślił, liczył, że Tusk, mimo iż nie były to jego słowa, “znajdzie w sobie siłę, by za słowa swego mentora przeprosić”. Jednak – dodał prezes PiS – tak się nie stało.

“Wracają lata 90.”

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w piątkowej debacie nad expose premiera Donalda Tuska, że “wracają lata 90″, a wskazują na to – jego zdaniem – ostatnie wydarzenia.

- Mamy do czynienia z głęboką troską PO o wojskowe służby informacyjne, z zapowiedziami zmiany szefa CBA, z niepodjęciem decyzji o aresztowaniu pani (Beaty) Sawickiej, chociaż oskarżony o to samo przestępstwo siedzi – wymieniał były premier w debacie. Jak mówił, są to “zasmucające” wydarzenia i należy je oceniać łącznie.

- (To) wydarzenia pokazujące, że wracają lata 90. To smutne, ale jeśli odnieść się do tych wydarzeń, jednocześnie co najmniej wysoce prawdopodobne – powiedział J.Kaczyński.

Zarzucił Tuskowi stosowanie groźby karalnej wobec historyków, którzy zamierzają wydać książkę – według J.Kaczyńskiego – najwyraźniej dla Tuska “niewygodną” oraz godzenie w zasadę wolności słowa i nauki. Jak mówił lider PiS, Tusk stosuje “dyferencjację uprawnień obywatelskich” i używa języka “czysto PRL- owskiego”.

Kilkanaście dni temu “Rzeczpospolita” napisała, że “tajemniczy emisariusz” Tuska miał przekonywać prezesa IPN Janusza Kurtykę, by ten wstrzymał publikację książki o kontaktach Lecha Wałęsy z SB. Tusk określił tę informację jako “nieprawdziwą” i “absolutnie skandaliczną”.

- Uważam, że tego typu rzeczy świadczą o tym, że komuś przychodzą do głowy głupie pomysły toczenia ciągłej wojny politycznej i na pewno zrobię z tym porządek. Co do tego nie miejcie wątpliwości. Tacy ludzie, którzy usiłują niszczyć autorytet Polski i życia publicznego w Polsce wewnątrz i za granicą zostaną z tego bezlitośnie rozliczeni. Takich rzeczy nie wolno robić – powiedział wówczas Tusk odnosząc się do sprawy w rozmowie z dziennikarzami.

W debacie J.Kaczyński ocenił ponadto – odnosząc się do kontrowersji wokół łączenia przez posła PiS Jana Ołdakowskiego mandatu z funkcją dyrektora Muzeum Warszawskiego – że PO dokonała “próby przejęcia Muzeum Powstania Warszawskiego”.

“Zmiany mogą zostać cofnięte”

- Obawiamy się, że zmiany zostaną cofnięte. Decyzja o nominowaniu Zbigniewa Ćwiąkalskiego to sygnał dla innych prokuratorów, że nie warto zajmować się ludźmi pokroju pana Krauzego. Mamy tutaj z powrotem do cenzury – powiedział Kaczyński. W jego ocenie, gdyby dwa lata temu utworzono rząd PO-PiS, możnaby przeprowadzić więcej pozytywnych zmian. – Będziemy popierać wszystko co może Polsce służyć – zapewnił. W jego ocenie, program PO zawiera także dobre fragmenty.

- Pewne postulaty deregulacji zyskają nasze poparcie – zapewnił były premier. W jego ocenie, Tusk wielokrotnie odwoływał się do programu PiS, a także korzysta już na początku swych rządu ze zmian zapoczątkowanych przez PiS. – Nie odmrozimy sobie nosa i uszu na złość mamie, czy babci – dodał.

- Mam niewielką wiarę w cuda. W Polsce można by zrobić bardzo dużo, gdyby dwa lata temu powstała wielka koalicja, moglibyśmy być teraz o dobrych kilka kroków do przodu. Ale Platforma odmówiła powołania tej koalicji i zaczęła wojnę polityczną – zaznaczył prezes PiS. Jak dodał, PiS było przedmiotem nieustannego, obraźliwego ataku ze strony PO.

J.Kaczyński zadeklarował jednocześnie, że PiS będzie popierać “wszystko, co może Polsce służyć”.

Prezes PiS podkreślił też, że obecnie w Sejmie istnieje trójkoalicja – PO, PSL i LiD. – To wynika z głosowań – dodał.

Tusk i Pawlak podpisali deklarację koalicyjną

Zaszufladkowany do: PO, PiS, Polityka — stwor @ 4:03 pm

Premier Donald Tusk i wicepremier Waldemar Pawlak podpisali w piątek w Sejmie Deklarację Koalicyjną PO-PSL. Dokument opatrzono mottem:”Razem tworzymy lepszą przyszłość – By żyło się lepiej. Wszystkim”.

“W poczuciu odpowiedzialności za Rzeczpospolitą Polską, w odpowiedzi na demokratyczną decyzję jej obywateli, PO i PSL (…) podejmują zaszczytną służbę na rzecz Ojczyzny, przez wspólne utworzenie rządu oraz wspierającej go koalicji parlamentarnej” – czytamy w Deklaracji.

Strony zadeklarowały, że udzielą wotum zaufania rządowi koalicyjnemu kierowanemu przez Donalda Tuska. Deklaracja została podpisana tuż przed rozpoczęciem wygłaszania przez Tusk expose zawierające najważniejsze założenia programu koalicyjnego rządu.

Partie koalicyjne zadeklarowały też pełną współodpowiedzialność za całość działań rządu i wszystkich jego resortów.

Deklaracja Koalicyjna jest gwarancją dobrej współpracy – powiedział Tusk po podpisaniu dokumentu. Jest to deklaracja – mówił szef rządu – “ludzi i partii, które mają do siebie zaufanie”.

Jak dodał, PO i PSL to formacje, które wprowadzą “nowy, dobry obyczaj współrządzenia poprzez zaufanie i dialog, a nie konflikty i swary”. “Ten papier jest cierpliwy i my jesteśmy cierpliwi. To słowo stanie się ciałem i będzie ciałem przez cztery lata” – zadeklarował szef rządu.

Działania wspólnego rządu opierać się będą na fundamentach wolności i solidarności, równości wobec prawa, tolerancji i sprawiedliwości – czytamy w Deklaracji.

Strony zadeklarowały w niej poszanowanie zasad demokratycznego państwa prawnego, “szacunek dla jego instytucji, utrwalanie, a tam, gdzie stało się to konieczne, odbudowę obyczaju politycznego”.

“PO i PSL pragną dać przykład harmonijnej i uczciwej współpracy, a złą atmosferę politycznej gry i walki zastąpić wspólnym konstruktywnym działaniem. W sprawach, w których porozumienie będzie trudne, koalicjanci poszukiwać będą kompromisu umożliwiającego realizację programów obu partii, kierując się dobrem społecznym i interesem Rzeczypospolitej. W razie niemożności jego osiągnięcia, uczestnicy koalicji nie będą forsować własnych rozwiązań wbrew koalicyjnemu partnerowi” – zapisano w Deklaracji.

Podkreślono w niej, że “koalicjanci uważają za niedopuszczalne jakiekolwiek próby wpływania przez polityków na niezależne instytucje publiczne, a także wykorzystywania ich do poszerzania własnych wpływów politycznych”.

Obie strony zobowiązały się do “bezwzględnego zwalczania wszelkich przejawów korupcji”. Uznały, że konieczne jest powołanie komisji śledczych “do wyjaśnienia wszystkich spraw, które bulwersują opinię publiczną i budzą uzasadnione wątpliwości, czy pod pretekstem zwalczania korupcji i innych patologii nie prowadzono walki politycznej i czy podejmowane przy tym działania były zgodne z prawem”.

W Deklaracji zapisano, że nadrzędnym celem koalicji będzie zmniejszenie dystansu w poziomie życia i wysokości dochodów między Polską a Europą Zachodnią. Wyrównywaniu szans – zadeklarowali koalicjanci – powinna towarzyszyć istotna poprawa sytuacji materialnej osób, dla których pracodawcą jest państwo.

PO i PSL stwierdziły w Deklaracji, że wzmocnienia wymaga pozycja międzynarodowa Polski, a nasza polityka zagraniczna powinna zmierzać do szybkiej poprawy relacji z sąsiadami i umacniania pozycji Polski w UE, przy jednoczesnym utrzymaniu bliskich, sojuszniczych relacji z UE. Koalicjanci zadeklarowali, że przygotują Polskę do objęcia prezydencji w Unii w 2011r.

“Szczegółowe kierunki działalności legislacyjnej oraz rządowej koalicjanci uzgodnią w przyjaznym dialogu, toczonym na gruncie deklarowanych wartości i celów w polityce państwa i życiu społecznym, który pozwoli im zachować swoją polityczną odrębność i autonomię” – czytamy w Deklaracji.

Obie partie zadeklarowały, że podejmą działania na rzecz utrzymania wysokiego tempa rozwoju gospodarczego, ograniczą biurokrację, zmniejszą koszty działania administracji, zniosą nadmiar przepisów i regulacji, obniżą i uproszczą podatki oraz zlikwidują część “uciążliwych, a przy tym zbędnych danin”.

Koalicjanci zobowiązali się w Deklaracji, że efektywnie wykorzystają fundusze UE, rozbudują i zmodernizują infrastrukturę drogową i komunikacyjną. Koalicja deklaruje też, że terminowo ukończy inwestycje związane z Euro2012.

Koalicjanci ocenili, że ochrona zdrowia Polaków “znalazła się w krytycznym stanie” i zobowiązali się do pilnego przeprowadzenia działań naprawczych – zwiększenia dostępności usług medycznych, poprawy ich jakości i zwiększenia wynagrodzeń pracowników służby zdrowia.

Obie strony zapisały w Deklaracji, że dla rolników należy utrzymać oddzielny system ubezpieczenia społecznego w formie KRUS, a ewentualne zmiany w tym systemie wprowadzane będą z zachowaniem zasad dialogu społecznego. Intencją nowego rządu – zgodnie z Deklaracją – ma być dążenie do zdecydowanej poprawy dochodowości produkcji w rolnictwie oraz jej stabilizacja.

Koalicjanci zadeklarowali wolę przeprowadzenia dalszej decentralizacji państwa poprzez zwiększenie roli samorządów, poszerzenie ich kompetencji i szerokiego stosowania zasady pomocniczości.

Blog na WordPress.com.