Polityka – blog

listopad 22, 2007

Tusk: jak obiecam, to załatwię – nawet trudne sprawy

Zaszufladkowany do: PO, Polityka, Rząd — stwor @ 5:16 pm

Premier Donald Tusk wygłosi w piątek w Sejmie expose, w którym przedstawi program działania swojego rządu. Zobaczycie w expose kilka bardzo konkretnych zapowiedzi, które potwierdzą, że nawet w najtrudniejszych sprawach jak dałem słowo, że je załatwię, to one będą załatwione – zadeklarował szef rządu.

O godz. 21 posłowie zdecydują w głosowaniu, czy wyrazić wotum zaufania nowemu rządowi. Z sejmowej arytmetyki wynika, że Sejm udzieli gabinetowi Tuska wotum zaufania.

REKLAMA Czytaj dalej

Koalicjant Platformy – PSL zapowiedział już swoje poparcie dla rządu Tuska. Przeciw będzie opozycja – kluby PiS i LiD.

Premier rozpocznie przedstawianie swojego expose o godz. 9. Tusk zapowiedział, że będzie ono trwało około godziny. W trakcie wygłaszania expose nieobecny będzie prezydent Lech Kaczyński, który w tym czasie będzie przebywał w Gruzji.

Treść expose trzymana jest w ścisłej tajemnicy; nieoficjalnie wiadomo jednak, że Tusk będzie mówił m.in. o poprawie stosunków z Niemcami i Rosją, przygotowaniach do Euro 2012 oraz ułatwieniach gospodarczych dla przedsiębiorców.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski poinformował, że expose ma liczyć kilkanaście stron. Premier bez wątpienia powie co rząd koalicyjny chce zrealizować w najbliżej kadencji, będzie mówił o tym, co zrobić, by w Polsce były niskie i proste podatki, w jaki sposób budować autostrady – zaznaczył.

Tusk pracując nad expose – jak sam przyznał – korzystał z fragmentów przygotowanych przez poszczególnych ministrów. W przygotowywaniu wystąpienia uczestniczył też wicepremier, szef koalicyjnego PSL, Waldemar Pawlak. W swoich tezach do expose Tuska Pawlak zwrócił m.in. uwagę na konieczność innowacyjności gospodarki, lepsze regulacje, bezpieczeństwo energetyczne oraz energię odnawialną.

Tusk: nie będę uciekał od konkretów w expose

Od kilku dni, kilka godzin dziennie siedzę nad expose, dyskutuję ze współpracownikami, do ostatniej chwili szukamy dobrych sformułowań. Ale oczywiście korpus jest już gotowy – podkreślił premier. Dodał, że “nie będzie uciekał od konkretów i od ważnych komunikatów także w części zagranicznej”.

Tusk podkreślił, że chce aby jego expose było możliwie precyzyjne tam, gdzie może podjąć zobowiązanie. Dla mnie słowa polityka mają tylko wtedy znaczenie, kiedy mają pewien charakter zobowiązania. Zobaczycie w expose kilka bardzo konkretnych zapowiedzi, które potwierdzą, że nawet w najtrudniejszych sprawach jak dałem słowo, że je załatwię, to one będą załatwione – zadeklarował szef rządu.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski powiedział, że oprócz tematów związanych z polityką społeczno – gospodarczą oraz zagraniczną w wystąpieniu premiera znajdzie się “element mówiący o potrzebie wielkiej narodowej zgody”.

Po wygłoszeniu expose zostanie ogłoszona 2,5-godzinna przerwa, aby kluby mogły przygotować się do dyskusji. O godz. 13 rozpocznie się planowana na osiem godzin debata. W debacie klub PO będzie miał do dyspozycji 106 minut; klub PiS – 85 minut; klub LiD – 30 minut, a klub PSL – 19 minut.

Najwcześniej o godz. 21. premier będzie wiedział, czy Sejm udzielił jego rządowi wotum zaufania, bo właśnie na tę godzinę zaplanowano głosowanie. Jak wynika z wypowiedzi koalicjanta PO – PSL – nowy rząd nie będzie miał problemu z uzyskaniem w Sejmie wotum zaufania.

Opozycja – PiS i LiD – będzie głosowała przeciwko wotum zaufania dla rządu Tuska.

Jak mówił szef klubu Przemysław Gosiewski, PiS “ma bardzo krytyczną ocenę zapowiedzi, które prezentuje PO”. Zaznaczył jednak, że jego klub “z wielką chęcią wysłucha expose premiera Tuska”. Podkreślił, że PiS chce dowiedzieć się jaka jest polityka rządu. Dwie partie, które dzisiaj tworzą koalicję głoszą różne programy. Nie wiadomo, który z tych programów jest programem rządu – uważa Gosiewski. Musimy wiedzieć czy to jest program spójny czy jest zlepkiem różnych haseł, bańką mydlaną – dodał szef klubu PiS.

Przeciwko udzieleniu wotum zaufania rządowi będzie też LiD. Szef klubu LiD Wojciech Olejniczak zaznaczył, że jego klub jest w opozycji do rządu. Wiceprzewodniczący klubu LiD Marek Borowski zaznaczył, że “nie można popierać rządu, w skład którego nie wchodzi się, za który nie można brać odpowiedzialności, z którym

Jeszcze przed expose, Tusk i Pawlak podpiszą umowę koalicyjną PO-PSL. Premier powiedział, że deklaracja ma “niewiele więcej niż dwie strony”, co – jak ocenił – wynika z wzajemnego zaufania koalicjantów i ze świadomości, że ani PO, ani PSL bez pomocy drugiej strony nie przeforsują żadnej ustawy.

Rząd Tuska został zaprzysiężony przez prezydenta w zeszły piątek.

REKLAMA Czytaj dalej

Według konstytucji, premier obowiązany jest do przedstawienia Sejmowi w ciągu 14 dni od powołania Rady Ministrów, programu działania rządu, wraz z wnioskiem o udzielenie mu wotum zaufania.

Uzyskanie wotum zaufania jest warunkiem ukonstytuowania się rządu. Sejm uchwala wotum bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (przy złożeniu, że na sali będą obecni wszyscy posłowie – 460 – wymagana większość wynosi 231).

Koalicja rządowa PO-PSL ma w Sejmie 240 głosów (PO – 209, PSL – 31) tak więc nawet przy sprzeciwie PiS i LiD, posiada wystarczającą większość do uzyskania wotum zaufania w Sejmie.

W sytuacji nieudzielenia rządowi wotum zaufania, prezydent udziela dymisji Radzie Ministrów oraz powierza jej dalsze pełnienie obowiązków do czasu powołania nowej Rady Ministrów.

W sobotę – prace nad projektem ustawy budżetowej na 2008 rok

W sobotę posłowie rozpoczną prace nad projektem ustawy budżetowej na 2008 rok. Zakłada on, że przyszłoroczne dochody wyniosą 281,8 mld zł, a wydatki – 310,4 mld zł, przy deficycie 28,6 mld zł. Projekt został przygotowany przez rząd Jarosława Kaczyńskiego i ponownie przyjęty przez rząd Donalda Tuska.

Poprzedni rząd przesłał projekt do Sejmu 27 września i od tego czasu liczą się konstytucyjne cztery miesiące na zakończenie prac nad nim. Nowy rząd przyjął go i ponownie przesłał do Sejmu, ponieważ posłowie nie mogli pracować nad “starym” projektem.

Projekt budżetu na 2008 r. zakłada realny wzrost PKB o 5,5%, średnioroczną inflację na poziomie 2,3%, wzrost zatrudnienia w gospodarce o 2%, realną dynamikę wynagrodzeń w gospodarce narodowej – 3,6% oraz wzrost spożycia ogółem o 5,1%.

Wpływy z podatków osiągną 228,2 mld zł i będą nominalnie wyższe o 11% od dochodów uzyskanych w roku 2007. Dochody z podatku VAT mają wynieść 111,7 mld zł, czyli o 13,9% więcej niż w bieżącym roku.

Projekt uwzględnia m.in. dalsze obniżenie składki rentowej; waloryzację kwot progów podatkowych, kosztów uzyskania przychodu i tzw. kwoty wolnej w podatku dochodowym od osób fizycznych; podwyższenie ulgi podatkowej dla osób posiadających dzieci oraz podwyższenie podatku akcyzowego na wyroby tytoniowe.

Przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Zbigniew Chlebowski (PO) zapowiada jednak, że jego klub wniesie w trakcie prac poprawki do projektu, by obniżyć wydatki budżetowe i deficyt. Jednocześnie PO chce zapewnić podwyżki dla nauczycieli.

Zgodnie z harmonogramem prac nad budżetem, Sejm ma uchwalić budżet 21 grudnia, a 25 stycznia budżet ma być przekazany do podpisu prezydenta.

PiS: propozycja PO możliwa do przyjęcia

Zaszufladkowany do: PO, PiS, Polityka, Rząd — stwor @ 5:15 pm

Prawo i Sprawiedliwość uważa propozycję Platformy Obywatelskiej, by sejmowa komisji ds. służb specjalnych liczyła czterech członków, za nie najlepszą, “ale możliwą do przyjęcia”. “To rozwiązanie kompromisowe umożliwiające rozpoczęcie prac Komisji” – czytamy w oświadczeniu klubu parlamentarnego PiS. Z pisma można wywnioskować, że niewykluczone jest, iż kandydatem na przedstawiciela PiS w speckomisji będzie Antoni Macierewicz.

Jak podkreślono w oświadczeniu, podczas rozmów klubów PO i PiS, poruszana była jedynie liczba członków speckomisji, a nie jej skład personalny – w tym kwestia udziału Antoniego Macierewicza w pracach tejże komisji. “To, kto będzie reprezentował PiS jest tylko i wyłącznie decyzją Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości” – czytamy. Jednocześnie PiS wyraził “wielkie uznanie dla prac posła Antoniego Macierewicza jako szefa Kontrwywiadu Wojskowego”.

W oświadczeniu podkreślono też, że według PiS, optymalny byłby siedmioosobowy skład komisji ds. specsłużb, “ponieważ odwoływałby się on do wielkości klubów w obecnym Parlamencie i wpisywałby się w kontynuację dobrych zasad polskiego parlamentaryzmu”. “Jednak w sytuacji, w której PO wycofała się z propozycji ukształtowania komisji w zależności od wielkości klubów, na rzecz koncepcji, by liczba członków Komisji ds. Służb Specjalnych odpowiadała ilości klubów parlamentarnych, PiS poparło tę propozycję” – wyjaśniono w piśmie. “Jest to rozwiązanie kompromisowe umożliwiające rozpoczęcie prac komisji ds. specsłużb” – dodano w oświadczeniu.

Spór o speckomisję

W zeszłym tygodniu Sejm zmniejszył liczbę członków Komisji ds. Służb Specjalnych do pięciu – dwóch z PO i po jednym z pozostałych klubów: PiS, LiD i PSL. W proteście PiS, które domagało się 7- osobowej komisji, wycofało swoich kandydatów i zarzuciło PO, że dąży do upolitycznienia komisji.

Czteroosobowa komisja oznacza, że zarówno koalicja (PO i PSL), jak i opozycja (PiS i LiD) będą miały w niej po dwóch posłów. Zwyczajowo funkcję szefa speckomisji pełni przedstawiciel opozycji.

Decyzja o tym, kto będzie kandydatem PiS do speckomisji ma zapaść na czwartkowym wieczornym posiedzeniu klubu.

Premier o decyzji ws. szefa CBA

Zaszufladkowany do: PO, PiS, Polityka, Rząd — stwor @ 5:14 pm

- Moje zaufanie do Mariusza Kamińskiego jest ograniczone. Ocena pracy Centralnego Biura Antykorupcyjnego będzie uwzględniała także sposób pracy szefa biura. Po szybkim przedstawieniu raportu Julii Pitery – nominowanej na pełnomocnika ds. walki z korupcją – o jego działaniach dojdzie do spotkania z Kamińskim – powiedział na konferencji prasowej premier Donald Tusk.

Premier podkreślił, że oczekuje od Julii Pitery “wniosków o charakterze personalnym”.

- Naszą wspólną intencją jest – dzięki pracy pani minister Pitery – uzyskanie w jak najszybszym czasie pełnej wiedzy, które z przepisów ustawy powołującej CBA sprzyjają przeciwdziałaniu korupcji, a które się nie sprawdziły oraz jakie działania – i osoby za nie odpowiedzialne w CBA – nie potwierdziły swojej przydatności – powiedział Tusk, który nominował Piterę na sekretarza stanu w Kancelarii Premiera i na pełnomocnika ds. walki z korupcją. Jednym z zadań Julii Pitery, która została pełnomocnikiem rządu ds. przeciwdziałania korupcji, będzie bardzo szybkie przygotowanie propozycji zmian ustawowych i kadrowych w CBA – powiedział premier Donald Tusk.

- Bardzo zależy mi na tym, żeby działania antykorupcyjne były skutecznie prowadzone i to bez żadnego zawieszenia, bez chwili przerwy. I dlatego nie będę w najmniejszym stopniu ulegał podpowiedziom, a takie się pojawiają, które mają taki trochę odwetowy charakter – powiedział premier.

Premier ujawnił, że “pojawiają się podpowiedzi o charakterze odwetowym”. Nie ukrywał także, iż Kamiński jest zaliczany do grupy urzędników, którzy zaangażowali się w działania polityczne.

Zaznaczył jednocześnie, że dopiero przeobrażenia ustawowe umożliwią głębokie zmiany, także kadrowe. Dodał, iż potrzebne są szybkie zmiany instytucjonalne. Od Julii Pitery – odpowiadającą w rządzie za walkę z korupcją – premier oczekuje z kolei także działań profilaktycznych wobec rządu. Jej opinie – mówił Tusk – będą ważyć na decyzjach personalnych.

Pitera: urzędnicy są sługami obywateli

Urzędnicy pełnią rolę usługową wobec obywateli Rzeczpospolitej, którzy tak naprawdę płacą im pensje; dlatego urzędnicy muszą służyć ludziom – podkreśliła, nowo powołana pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania korupcji Julia Pitera.

Jak dodała, urzędnicy muszą też służyć temu, żeby Rzeczpospolita działała jak najbardziej harmonijnie, tak by żaden urzędnik nigdy “nie zatruwał” ludziom życia swoją nieudolnością albo złymi intencjami. – To jest podstawowe założenie – mówiła Pitera odbierając w czwartek nominację.

Zadeklarowała, że rząd Donalda Tuska pamięta o tym, iż urzędnicy nie posiadają władzy, lecz posiadają instrumenty nadużywania swojej siły.

Według niej, jeśli chodzi o zwalczanie korupcji “jest bardzo wiele rzeczy do zrobienia”. – Do tej pory właściwie nikt nie podjął działań prewencyjnych w zakresie przeciwdziałania korupcji. Mieliśmy albo teoretyczne opracowania na temat tego, jakie przepisy ustaw należy zmienić, albo, które przepisy stanowią zagrożenie. Albo mieliśmy przede wszystkim położony nacisk na sprawy ścigania – opisywała.

Tymczasem – zdaniem Pitery – “bardzo wiele rzeczy w strukturze państwa szwankuje, są co najmniej niedoskonałe zasady doboru ludzi”. W jej opinii, to wszystko powoduje, że gdy usuwano osoby, które sprzeniewierzyły się pełnionej funkcji, nie sprawdzano nigdy, jakie były przyczyny tego, że dana osoba mogła nadużywać swojej funkcji.

Blog na WordPress.com.