Donald Tusk podpisał dymisję wiceministra zdrowia Bolesława Piechy – poinformowało RMF FM. Decyzję premier podjął po konsultacji z minister zdrowia Ewą Kopacz.
Z doniesień medialnych wynika, że Piecha zamieszany jest w sprawę rzekomych nieprawidłowości przy wpisaniu na listę leków refundowanych iwabradyny – nowego leku na nadciśnienie koncernu Servier.
Według poniedziałkowego “Dziennika”, iwabradyna znalazła się na liście w kilka godzin po wizycie, jaką wiceministrowi zdrowia w rządzie PiS Bolesławowi Piesze złożyli przedstawiciele koncernu Servier. Piecha zaprzeczał, jakoby lek miał znaleźć się na liście pod wpływem lobbingu. We wtorek Piecha składał wyjaśnienia nowej minister zdrowia Ewie Kopacz.
Piecha będzie musiał się stawić w CBA
CBA ma zamiar wezwać byłego wiceministra zdrowia Bolesława Piechę, by złożył zeznania w sprawie doniesień o dopisaniu nasercowego specyfiku do listy leków refundowanych po spotkaniu z jego producentami – dowiedział się nieoficjalnie dziennik.pl. Biuro nie chce potwierdzić tej informacji, ale też jej nie zaprzecza.
- Tę sprawę traktujemy poważnie. Analizujemy teraz informacje na ten temat. Wynik tej analizy przesądzi o charakterze dalszych działań – powiedział Tomasz Frątczak dyrektor biura szefa CBA.
Piecha zapewnia, że stawi się w CBA, jeśli tylko będzie taka potrzeba. – Nie mam nic do ukrycia. Złożę zeznania, bo chcę, żeby cała ta sprawa była dokładnie wyjaśniona. Wszystkie dokumenty dotyczące listy leków są w ministerstwie. Biorę za nią pełną odpowiedzialność – mówi były wiceminister.
PiS zawiesił Piechę w prawach członka klubu
Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski zawiesił w prawach członka klubu PiS szefa sejmowej komisji zdrowia Bolesława Piechę – poinformowało wcześniej oświadczeniu biuro prasowe klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Sprawą Piechy, który składał wyjaśnienia szefowi klubu PiS w związku z doniesieniami medialnymi na temat nieprawidłowości przy tworzeniu listy leków refundowanych, zajmie się rzecznik dyscypliny klubu PiS Marek Suski.
Piecha – jak wynika z oświadczenia – sam wnioskował o zawieszenie w prawach członka klubu PiS do czasu ostatecznego wyjaśnienia sprawy. Wniosek ten został przyjęty. Piecha poinformował, że chce zrezygnować też z przewodniczenia sejmowej komisji zdrowia.
- Uważam, że to był mój obowiązek. Mam czyste ręce. Sprawa jest bardzo skomplikowana do przełożenia na język mediów – komentował w TVN24 Piecha. – Mieszanie faktów i pomówień jest potężne – dodał. Zauważył jednocześnie, iż zamieszanie wokół jego osoby negatywnie wpływa na pracę klubu PiS.