Polityka – blog

listopad 19, 2007

Gigantyczna kaucja dla Beaty Sawickiej

Zaszufladkowany do: PO, Polityka, Rząd — stwor @ 7:42 pm

300 tysięcy złotych w ciągu 7 dni musi wpłacić Beata Sawicka, była posłanka PO, oskarżona o przestępstwa korupcyjne, jeżeli chce uniknąć trzymiesięcznego aresztu – zdecydował w poniedziałek Sąd Okręgowy w Poznaniu.

Sąd zmienił zaskarżone przez prokuraturę postanowienie Sądu Rejonowego w sprawie Beaty Sawickiej o niezastosowaniu aresztu. “Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec oskarżonej tymczasowego aresztowania pod warunkiem” – poinformował rzecznik SO Jarema Sawiński.

W ciągu 7 dni Sawicka ma wpłacić 300 tys. złotych. “Jeżeli to poręczenie majątkowe zostanie wpłacone w tym terminie, aresztowanie nie będzie stosowane. Jeżeli Beata Sawicka nie wpłaci tej kwoty, wówczas sąd będzie zmuszony zastosować wobec niej ten środek zapobiegawczy” – powiedział Sawiński.

Wcześniej Sąd Rejonowy uznał, że wystarczającymi środkami zapobiegawczymi zastosowanymi wobec Sawickiej będą zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny. “Zdaniem Sądu Okręgowego, w sytuacji, gdy Polska w grudniu wchodzi do strefy Schengen, zakaz opuszczania kraju będzie środkiem iluzorycznym” – dodał rzecznik sądu.

“Sąd Okręgowy uznał, że nie zachodzą przesłanki w postaci obawy matactwa za przestępstwa związane z zarzutami postawionymi Beacie S. Uznał, że może istnieć taka obawa w przypadku ewentualnych nowych zarzutów stawianych podejrzanej” – poinformował z kolei prokurator Andrzej Laskowski. Według niego sąd potwierdził wniosek prokuratury, że Beacie S. grozi realnie wysoka kara. “Katalog przestępstw, jaki będzie zarzucony Beacie Sawickiej prawdopodobnie nie jest katalogiem zamkniętym. Zarzuty mogą być poszerzone” – dodał Laskowski. Zdaniem prokuratury, kwota 300 tys. zł. rzeczywiście zabezpieczy tok prowadzonego postępowania karnego.

“Jest to kwota zaporowa i nieadekwatna. Jeżeli stosuje się taki środek zapobiegawczy, to musi być on w jakiejś proporcji nie do kary, ale do majątku oskarżonego. Sąd mógł spokojnie przyjąć proponowane przez nas poręczenie czyli 100 tys. złotych. To jest też bardzo wysokie poręczenie” – powiedział z kolei PAP adwokat Sawickiej, Aleksander Pociej.

Stwierdził też, że Beata Sawicka jest “zdruzgotana” decyzją sądu. Była posłanka pojawiła się w poniedziałek w poznańskim sądzie i uczestniczyła w rozprawie. W przerwie, w czasie której sąd podejmował decyzję w jej sprawie, opuściła budynek unikając rozmowy z dziennikarzami. “Teraz mamy tydzień. W tym czasie Beata Sawicka i jej bliscy będą się starać się o pieniądze” – dodał jej adwokat.

Beata Sawicka jest podejrzana o podżeganie i nakłanianie do korupcji oraz płatnej protekcji, przyjęcie korzyści majątkowej i powoływanie się na wpływy w organach władzy. Przestępstwa te są zagrożone karą do 10 lat więzienia.

Sawicka została zatrzymana na początku listopada w jednym z hoteli na terenie Poznania przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Następnie została przewieziona do poznańskiej prokuratury, gdzie postawiono jej zarzuty.

Sąd Rejonowy uznał, że zatrzymanie posłanki było bezzasadne. Nie zdecydował również o zastosowaniu wobec niej aresztu.

W tej samej sprawie na początku października aresztowano burmistrza Helu Mirosława W., któremu prokuratura zarzuca, że w związku z pełnieniem funkcji publicznej przyjął korzyść majątkową w wysokości 150 tys. zł i wartościowy zegarek w zamian za działanie niezgodne z prawem.

Beata Sawicka i Mirosław W. zostali zatrzymani w październiku przez funkcjonariuszy CBA w momencie przyjmowania łapówki za “ustawienie” przetargu na zakup 2-hektarowej działki na Helu. Miał na niej powstać kompleks rekreacyjno-hotelowo-wypoczynkowy.

Tusk wybrał szefa swej Kancelarii

Zaszufladkowany do: PO, Polityka, Rząd — stwor @ 7:41 pm

Premier Donald Tusk powołał Tomasza Arabskiego na szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – poinformowało Centrum Informacyjne Rządu.

Tomasz Arabski urodził się w 1968 r. w Gdańsku. Do czasu powołania na szefa KPRM był członkiem zarządu Radia Gdańsk SA.

W 2006 roku był kandydatem PO do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (nie został wybrany przez Sejm). Jako kandydat do KRRiT stracił stanowisko redaktora naczelnego “Dziennika Bałtyckiego”. Wcześniej był też dyrektorem programowym sieci Radia Plus, dziennikarzem Radia Zet, korespondentem Radia Wolna Europa.

Jest współautorem książki o wizytach Jana Pawła II na Wybrzeżu oraz cyklu filmów dokumentalnych o Gdańsku.

Ukończył Politechnikę Gdańską, był działaczem NZS. Członek Krajowej Rady Katolików Świeckich. W 2001 r. został odznaczony papieskim medalem “Pro Ecclesia et Pontifice”.

Żonaty, ma czworo dzieci.

Jak napisano w komunikacie, Tusk powołał Arabskiego z dniem 16 listopada 2007 roku. Po wyborach Arabski był wymieniany w mediach jako kandydat na rzecznika rządu PO-PSL.

Olszewski: Środowisko WSI pokierowało dziennikarzami

Zaszufladkowany do: Polityka, Polska, Rząd — stwor @ 7:41 pm

“Spektakl z aktami WSI inspirowały środowiska, które swe majątkowe interesy wiązały z działalnością niektórych oficerów WSI” – ocenił przewodniczący komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych Jan Olszewski. Uważa, że przenosiny dokumentów do siedziby BBN odbyły się zgodnie z prawem. Sam je zlecił, by akta były bardziej bezpieczne.

Olszewski uważa, że w błąd wprowadzono nie tylko dziennikarzy, ale i nowe kierownictwo MON. Na specjalnie zwołanej konferencji tłumaczył, że gdy otrzymał propozycję przejęcia funkcji po Antonim Macierewiczu, postawił dwa warunki. Pierwszy – określenie czasu pracy komisji, drugi – umożliwienie mu zorganizowania jej pracy.

“Komisja weryfikacyjna dzieliła pomieszczenia z kontrwywiadem i archiwum WSI nie było w pełni bezpieczne” – wyjaśnia były premier i obecny szef komisji Jan Olszewski, pytany, dlaczego akta przewieziono do Pałacu Prezydenckiego.

“Wszystko odbyło się zgodnie z prawem” – twierdzi Olszewski. Zapewnia, że nic nie wie o nocnych transportach dokumentów. Mówi też, że nikt nie kopiował twardych dysków w siedzibie komisji Wojskowych Służb Informacyjnych. “System działania komputerów w komisji podawany jest specjalnemu ochronnemu programowi, który wyklucza, jakiekolwiek kopiowanie zawartych w komputerach materiałów” – dodaje.

Minister obrony narodowej Bogdan Klich nakazał przeprowadzić specjalne dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy przy okazji przenoszenia akt WSI do Pałacu Prezydenckiego kopiowano też zawartość dysków.

Zdaniem Olszewskiego, ktoś chce zablokować prześwietlanie szeregów oficerów WSI. Kto? “Środowiska, które swe majątkowe interesy wiązały z działalnością niektórych oficerów WSI” – odpowiada zagadkowo.

Blog na WordPress.com.