Polityka – blog

listopad 18, 2007

Platforma dobierze się do archiwum WSI

Zaszufladkowany do: PO, Polityka, Rząd — stwor @ 5:13 pm

Premier Donald Tusk zmieni 12 członków Komisji Weryfikacyjnej, których powołanie leży w gestii szefa rządu – powiedział w niedzielę sekretarz stanu w Kancelarii Premiera odpowiedzialny za służby specjalne Paweł Graś. “Premier musi dobrać sobie ludzi, do których ma zaufanie” – wyjaśnił.

Według ustawy z 9 czerwca 2006 roku o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego, Komisja Weryfikacyjna składa się z 12 członków powoływanych przez prezydenta oraz 12 członków powoływanych przez premiera. Przewodniczącego komisji powołuje prezydent. Obecnie funkcje tę pełni Jan Olszewski.

“W tym tygodniu zbadamy, na jakim etapie są prace Komisji Weryfikacyjnej i jak długo potrzebuje czasu do ich zakończenia. Niewątpliwe jest, że 12 członków ‘premierowskich’ zostanie zmienionych. Decyzje w tej sprawie zapadną już w przyszłym tygodniu” – powiedział Graś.

Zdaniem ministra, praca Komisji Weryfikacyjnej byłych Wojskowych Służb Informacyjnych trwa już dosyć długo”. “Musimy zbadać, czy potrzebne jest jeszcze pół roku. Ja osobiście nie sadzę” – powiedział.

Były premier Jarosław Kaczyński przedłużył w ostatnich dniach swojego urzędowania pracę Komisji Weryfikacyjnej do 30 czerwca 2008 roku.

“Zwrócimy się o wyjaśnienia do przewodniczącego komisji. Przede wszystkim zbadamy, na jakim etapie są prace: co się dzieje i ile osób zostało faktycznie zweryfikowanych i ile pozostało do końca” – mówił Graś. Jego zdaniem, Komisja Weryfikacyjna powinna zakończyć pracę jak najszybciej.

Komisja sprawdza prawdziwość oświadczeń b. żołnierzy WSI, którzy chcieli pracować w nowych służbach – Kontrwywiadu i Wywiadu Wojskowego. Mieli oni napisać, czy wiedzieli o jakichś przestępstwach WSI lub sami w nich uczestniczyli. Za zatajenie prawdy lub podanie nieprawdy w takim oświadczeniu grozi do 8 lat więzienia. 206 śledztw w takich sprawach prowadzi Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Politycy o dokumentach Komisji Weryfikacyjnej

Zaszufladkowany do: PO, PiS, Polityka, Rząd — stwor @ 5:13 pm

Nowe uprawnienia speckomisji pomogą wyjaśnić sprawę dokumentów Komisji Weryfikacyjnej – zapowiada Zbigniew Chlebowski (PO). Według polityków PiS, fakt przeniesienia tych dokumentów do siedziby BBN, nie narusza prawa. Wicepremier Waldemar Pawlak (PSL) uważa, że są to dokumenty państwowe i powinny być objęte szczególną ochroną.

Sobotni “Dziennik” napisał, że tajne archiwum zlikwidowanych WSI wywieziono do Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Według gazety, nieoznakowane furgonetki miały krążyć między siedzibą służb wojskowych a BBN do ostatnich godzin rządów PiS.

Chlebowski zapowiedział w niedzielę w “Siódmym Dniu Tygodnia”, że Komisja ds. Służb Specjalnych otrzyma nowe uprawnienia, które, jak podkreślił, były dotąd blokowane przez PiS. – Te uprawnienia pomogą komisji wyjaśnić wszystkie kwestie, w tym również związane z przewożeniem tajnych dokumentów, funkcjonowaniem pana ministra Macierewicza – mówi szef klubu PO. – Kontrowersje wynikające z działalności ministra Macierewicza, z metod, z braku profesjonalizmu, wskazują na to, że Komisja Weryfikacyjna powinna skończyć swój żywot znacznie wcześniej niż w czerwcu 2008 rok”.

Chlebowski powiedział radiu Zet, że nowe uprawnienia m.in. pozwolą wezwać przed komisję każdego pracownika służb specjalnych bez uzyskiwania zgody jego szefa.

- Pan Chlebowski jest może nie do końca precyzyjny – odpowiadał szef klubu PiS Przemysław Gosiewski. – Po pierwsze, to nie były dokumenty WSI, tylko Komisji Weryfikacyjnej. Po drugie, są to dokumenty, które były przewożone z siedziby Komisji, a nie z MON. I po trzecie, wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

- Komisja Weryfikacyjna zwróciła się do Kancelarii Prezydenta o to, by na mocy umowy użyczenia miała dodatkowe lokale, podejrzewając, że kancelaria ma możliwość jakby udostępnienia iluś tam lokali dla komisji. I po prostu część działalności Komisji Weryfikacyjnej została na mocy umowy użyczenia przeniesiona do Biura Bezpieczeństwa Narodowego – wyjaśnił w radiu Zet Michał Kamiński z Kancelarii Prezydenta. Komunikat w tej sprawie Kancelaria Prezydenta przekazała w sobotę.

Kamiński wyjaśnił, że “wszystkie dokumenty są absolutnie dalej we władaniu KW i kancelaria prezydenta nie ma z tym nic wspólnego”.

Zdaniem Kamińskiego, bardzo dobrze, że minister obrony Bogdan Klich sprawdzi sprawę dokumentów. “Bo jak sprawdzi, to się zorientuje, że nic w tym podejrzanego nie ma” – mówił prezydencki minister. Szef MON Bogdan Klich poinformował, że jest postępowanie sprawdzające w sprawie rzekomego kopiowania twardych dysków z komputerów w siedzibie Komisji Weryfikacyjnej i w sprawie wywożenia akt.

Według wicepremiera Waldemara Pawlaka (PSL), “dokumenty te powinny być tam, gdzie były”. – To są dokumenty państwowe, to nie jest własność ani rządu, ani prezydenta, ani żadnej partii politycznej i tego typu dokumentacja i archiwa powinny być objęte pieczołowitą ochroną. To, co się wyprawia, burzy absolutnie zaufanie do państwa polskiego – powiedział Pawlak.

- Nie można wikłać prezydenta w taką bardzo wątpliwą sytuację. Myślę, że to nawet dla pana prezydenta jest sytuacja mocno niekomfortowa, jeżeli chodzi o tego typu działania – dodał.

Zdaniem Wojciecha Olejniczaka (LiD), “zawartość tych dokumentów jest niebezpieczna”. – Dlatego, że są tam dane i oficerów, i agentów. Jeżeli polscy żołnierze są wysyłani na misje, muszą bazować na agenturze, bez tego nie da się normalnie wykonywać misji. I w tych dokumentach są informacje o tej agenturze – przekonywał Olejniczak.

Posłowie PiS: PO mści się za Sawicką

Zaszufladkowany do: PO, PiS, Polityka, Rząd — stwor @ 5:12 pm

Los Mariusza Kamińskiego jest w rękach polityków PO. A ci nie kryją, że chcą odwołać go z funkcji szefa CBA. To zemsta za ujawnienie korupcyjnej sprawy byłej posłanki Platformy, Beaty Sawickiej – oburza się Paweł Poncyliusz z PiS.

“Zamach na człowieka, który stworzył CBA, pierwszą instytucję od 1989 roku, która realnie walczy z korupcją, jest zamachem na walkę z korupcją” – dorzuca Adam Hofman z Prawa i Sprawiedliwości.

Te nerwowe wypowiedzi to reakcja na pomysł Platformy Obywatelskiej, by odwołać Mariusza Kamińskiego ze stanowiska szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W ustawie o CBA co prawda jest zapis, dzięki któremu szef CBA jest nieusuwalny do końca swojej sześcioletniej kadencji, ale PO twierdzi, że znalazła na to sposób.

Zdaniem polityków Platformy Kamiński, ujawniając szczegóły afery korupcyjnej byłej posłanki PO Beaty Sawickiej, otwarcie zaangażował się politycznie. A to złamanie ustawy i pretekst do odwołania.

PiS broni Kamińskiego i ostro atakuje PO. “Wygląda na to, że jest to zemsta za ujawnienie materiałów i szczegółów sprawy Beaty Sawickiej” – ocenia Paweł Poncyliusz, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Przypomina też, ze gdy powoływano CBA, Platforma oburzała się, że jego szef powinien wywodzić się z opozycji. Teraz rządzi Platforma, a Mariusz Kamiński – związany z PiS – jest z opozycji. “Więc niech teraz Donald Tusk dotrzyma swojego słowa” – apeluje Adam Hofman z PiS.

Tymczasem Julia Pitera z PO studzi emocje. Mówienie o zamachu jest niepotrzebne, bo Kamińskiego można odwołać zgodnie z prawem – tłumaczy. “PiS usiłuje tworzyć atmosferę męczeństwa” – nie ma wątpliwości Pitera.

Blog na WordPress.com.