Polityka – blog

listopad 12, 2007

Tusk dla koalicji zrezygnował z podatku liniowego

Zaszufladkowany do: PO, PSL, Polityka, Rząd — stwor @ 8:15 pm

Platforma ustąpiła ludowcom w sprawie podatku liniowego, wprowadzenia bonu edukacyjnego i zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu. Nie odda za to Ministerstwa Środowiska. Jak dowiedział się DZIENNIK, Donald Tusk i Waldemar Pawlak parafują umowę koalicyjną w błysku fleszy w najbliższy czwartek w Sejmie.

W sobotę zgodę na formowanie wspólnego rządu wyraziły władze obu partii. Tak jak przewidywał DZIENNIK, było krótko, sprawnie i jednogłośnie. Kolejny punkt scenariusza tworzenia nowego rządu został zrealizowany. To już ostatnia prosta przed powołaniem gabinetu. Poprzedzi go jeszcze podpisanie lapidarnej deklaracji koalicyjnej. Poza nią PO i PSL nie przygotują żadnego innego dokumentu.

Nie będzie kilkusetstronicowych deklaracji programowych czy załączników z ustawami, które należy przyjąć i aneksów do nich. Deklaracja, której ostateczny kształt nadali Zbigniew Chlebowski z PO i Eugeniusz Grzeszczak z PSL, jest bardzo ogólna. Nie ma nic o programie rządu, jego priorytetach i wyzwaniach. Dla sygnatariuszy wszystko jest jasne. “Razem tworzymy lepszą przyszłość. By żyło się lepiej. Wszystkim” – te hasła wyborcze PO i PSL powtórzono w dokumencie dwukrotnie.

Ale w tekście ukryto jeszcze coś – to zapis o nieforsowaniu rozwiązań wbrew partnerowi koalicyjnemu. W PSL-owskich kręgach Waldemar Pawlak nazywa go Joaniną. Zgodnie z nim wszystkie decyzje mają być ustalane drogą kompromisu, a jeżeli nie uda się go osiągnąć – sprawa będzie przewlekana. To nawiązanie do unijnego mechanizmu, który postulowała niedawno Polska, a który pozwala na odłożenie w czasie nieakceptowanych przez mniejszość decyzji. “W przypadku koalicji to pewnie wieczne nigdy” – mówi anonimowo poseł PO zajmujący się gospodarką.

Już teraz wiadomo, że Platforma nie będzie forsować niektórych punktów swojego programu. Z ustaleń DZIENNIKA wynika, że główne ustępstwa to rezygnacja ze zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu z proporcjonalnej na większościową, z podatku liniowego i pomysłu wprowadzenia bonu edukacyjnego. Nie we wszystkim jednak ustąpi ludowcom.

Jak dowiedział się DZIENNIK, to Platforma obsadzi Ministerstwo Środowiska. PSL dostanie natomiast resort pracy, ale kandydata na razie nie ma. Wojciech Kosiniak-Kamysz, z którym negocjował Pawlak, odmówił podjęcia się tego zadania. Kolejna niewiadoma to minister rozwoju regionalnego. Pozostałe kandydatury podane przez DZIENNIK w weekendowym wydaniu lider PO potwierdził w sobotę.

Nie wiadomo, czy to to, że Donald Tusk nie ma jeszcze skompletowanego gabinetu, sprawiło, że przyszły premier wbrew zapowiedziom, choć minęły grubo ponad 24 godziny od powierzenia mu misji tworzenia rządu, dotąd nie przedstawił prezydentowi listy ministrów. Mimo to doszło do pewnego ocieplenia stosunków między Tuskiem a Lechem Kaczyńskim. W trakcie niedzielnych uroczystości pod Grobem Nieznanego Żołnierza zamienili ze sobą kilka zdań. Ale o rządzie nie rozmawiali.

Dziś kolejne spotkanie liderów PO i PSL. Tusk i Pawlak będą rozmawiać o tezach expose przyszłego premiera.

Jak Sawicką zdradził ukochany z CBA

Zaszufladkowany do: PO, Polityka, Rząd — stwor @ 8:11 pm

“Całował mnie po włosach. Czułam jego podniecenie” – tak była posłanka PO, oskarżona o korupcję, wspomina chwile spędzone z agentem CBA, który zastawił na nią sieć. Beata Sawicka mówi w “Newsweeku”, że ukochany – który przez osiem miesięcy obsypywał ją kwiatami i kupował drogie prezenty – nie jest zdrajcą. “On też był łamany” – żali się była posłanka.

Sawicka twierdzi, że z agentem CBA łączyło ją znacznie więcej niż znajomość. Była posłanka nie może uwierzyć, że miłosne wyznania Tomka – bo tak przedstawiał się na spotkaniach agent CBA – były jedynie kłamstwem.

“Raz, pamiętam, tańczyliśmy salsę do piątej rano. Całował mnie wtedy po włosach. Czułam jego podniecenie. Można mówić, że się kogoś kocha i kłamać. Ale nie można udawać, że się kogoś pragnie” – wyznaje Sawicka w wywiadzie dla “Newsweeka”.

“Przysyłał do pokoju poselskiego bukiety czerwonych róż owinięte perłami, SMS-y, że tęskni, że czeka na spotkanie. Zapewniał, że gdyby miał żonę, chciałby, żeby była taka jak ja” – żali się była posłanka.

“Nadal myślę, że jest mu bardzo ciężko, że tęskni za mną. Że były jakieś przyczyny, dla których to zrobił” – mówi Sawicka.

Miał mercedesa, a ubytki w uzębieniu łatał porcelaną

“Nie ukrywam, był przystojny. Południowy typ z włosami do ramion. Zgrabny, wysoki, wysportowany, z wyraźnie zarysowaną szczęką. Z przepięknym uśmiechem. Każdy ubytek był łatany porcelaną. Zawsze świetnie ubrany” – opisuje swego “przyjaciela” Beata Sawicka.

“Jeździł trzyletnim mercedesem z białymi skórzanymi obiciami. Jego kolega, z którym prowadził firmę – terenowym porsche. Kawę piliśmy na tarasie w hotelu Zdrojowym w Jastarni, a kolację jedliśmy w Bryzie w Juracie. Miał gest i było w nim coś” – dodaje.

Nie spałam z nim, choć…

“Nie poszliśmy do łóżka. To można sprawdzić na taśmach CBA, które zarejestrowały dziesiątki godzin z mojego życia. Choć wiem, że były momenty, że wystarczyłby gest z mojej strony i tak by się stało” – wspomina Sawicka.

“Byłam kiedyś zmęczona. Powiedział, że w takim razie zabiera mnie na kilkadziesiąt minut nad Zalew Zegrzyński. Tam chciał wynająć dla mnie motorówkę, żebym odpoczęła na wodzie. Powiedziałam, że jestem w szpilkach, że nie dam rady do niej wejść. On na to, że mnie przeniesie, a jak zechcę, to ściągnie mi słońce z nieba. Właśnie zachodziło. Powiedziałam, że słońca nie chcę, ale marzą mi się się truskawki z Milanówka” – mówi Sawicka.

“Przy mnie odwoływał rezerwację w warszawskiej restauracji Kredens całej dla nas, bo byłam zmęczona i nie miałam siły pójść na kolację. Szkoda – mówił – bo zamówiłem cygańską kapelę na ten wieczór. Któregoś razu dał mi pióro Mont Blanc. Nie miałam pojęcia, że to pióro jest warte co najmniej 3 tysiące złotych”.

Uwiódł ją, bo był szantażowany?

Sawicka twierdzi, że Tomek był czymś szantażowany przez CBA. To dlatego – zdaniem byłej posłanki – nie mógł jej powiedzieć, że będzie nagabywana, by wziąć łapówkę za ustawienie przetargu na sprzedaż państwowych gruntów.

“Mam poważne powody, by sądzić, że on też był łamany. Widziałam, jak się w wielu sytuacjach zachowywał, jak mu z tym było źle, jak to do niego nie pasowało” – twierdzi Sawicka.

“Kiedy jechał ze mną do Gdyni i wiedział, że wiezie mnie na szafot, zatrzymał się w knajpie gruzińskiej. Obserwowali nas cały czas agenci. Wchodzili do knajpy, nic nie zamawiali i wychodzili. Był zdenerwowany, źle się czuł. Nie chciał tam dotrzeć, nie chciał!” – mówi zapłakana.

Czym CBA miało szantażować swojego agenta?

Zdaniem Sawickiej, jego mroczną przeszłością. “Wielokrotnie mi opowiadał, jak wieziono go w bagażniku samochodu. Był pewny, że tego dnia zginie. Nie mogę powiedzieć z całą pewnością, że należał do jakiegoś gangu i że za cenę wolności zdecydował się tak cynicznie postąpić ze mną. Ale wiem na pewno, że dzieciństwo spędził na Pradze. Śpiewał mi piosenki z praskim akcentem, opowiadał o trudnym dzieciństwie. Takich rzeczy się nie wymyśla. Takie rzeczy są nie do podrobienia” – mówi Sawicka.

We wtorek kolejne spotkanie Tusk-Pawlak

Zaszufladkowany do: PO, PSL, Polska, Rząd — stwor @ 8:08 pm

We wtorek desygnowany na premiera Donald Tusk ma spotkać się z prezesem PSL Waldemarem Pawlakiem – dowiedziała się nieoficjalnie PAP od jednego z liderów PSL. Tematem kolejnego spotkania ma być podział resortów w koalicyjnym rządzie PO-PSL oraz obsada personalna przyszłego gabinetu.

Tusk przedstawił już prawie cały skład przyszłego rządu; nie są znane jeszcze nazwiska ministrów: środowiska, pracy oraz rozwoju regionalnego.

PSL ma objąć resorty: gospodarki (dla Waldemara Pawlaka, w randze wicepremiera), rolnictwa (Marek Sawicki) oraz najprawdopodobniej pracy.

Według informacji PAP, w czwartek Tusk i Pawlak podpiszą “Deklarację Koalicyjną”.

Według posła PO Rafała Grupińskiego, obecny marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak jest bardzo poważnym kandydatem na ministra rozwoju regionalnego. “Od początku jest to bardzo istotna i ważna kandydatura, rozważana lecz nie nagłośniona” – powiedział w Kaliszu Grupiński. Poinformował, że pojawiła się także kandydatura na to stanowisko Elżbiety Hibner – wiceministra zdrowia a następnie finansów w rządzie Jerzego Buzka. W sobotę Tusk mówił, że ma dwie kandydatki na to stanowisko, ale nie podał nazwisk.

Grupiński jest posłem z okręgu kalisko-leszczyńskiego. Pytany o swoją rolę w przyszłym rządzie powiedział, że będzie doradzał premierowi, tak jak do tej pory doradzał przewodniczącemu partii.

Blog na WordPress.com.