Polityka – blog

listopad 8, 2007

Bogdan Klich ma być szefem MON

Zaszufladkowany do: PO, Polityka, Rząd — stwor @ 6:41 pm

Eurodeputowany PO Bogdan Klich ma być ministrem obrony narodowej w rządzie Donalda Tuska – nieoficjalnie dowiedział się dziennik.pl od ścisłego kierownictwa partii. Bogdan Zdrojewski, wymieniany wcześniej jako najpoważniejszy kandydat PO na to stanowisko, ma objąć Ministerstwo Kultury.

Bogdan Klich nie chciał skomentować tej informacji.

Klich ma już doświadczenie w resorcie obrony. Był wiceszefem tego ministerstwa w rządzie Jerzego Buzka. Odpowiadał za kontakty Polski z NATO. W 2001 r. został posłem. Mandat złożył jednak w 2004 roku, bo wybrano go do Parlamentu Europejskiego.

Jest wykładowcą w Katedrze Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz autorem około dwudziestu publikacji z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa międzynarodowego. Jest także prezesem Instytutu Studiów Strategicznych.

Kolejni posłowie PiS przeciwko Kaczyńskiemu

Zaszufladkowany do: PiS, Polityka, Rząd — stwor @ 6:41 pm

Kolejni posłowie PiS manifestują niezadowolenie z tzw. wodzowskiej polityki, którą wewnątrz partii prowadzi – według nich – Jarosław Kaczyński. Najpierw z funkcji wiceszefów PiS ostentacyjnie zrezygnowali Ludwik Dorn, Paweł Zalewski i Kazimierz Ujazdowski. Dziś z komitetu politycznego partii wyszli Jerzy Polaczek i Piotr Krzywicki.

Jeszcze dziś Jarosław Kaczyński zapewniał, że odejście Dorna, Ujazdowskiego i Zalewskiego to jedynie “pęknięcie, a nie rozłam partii”. Wtedy jednak nie wiedział o zamiarach Polaczka i Krzywickiego. Ich odejście to spory cios dla PiS, bo obaj są ważnymi postaciami w partii. Zasiadali w komitecie politycznym PiS, a Polaczek jest nawet ministrem transportu.

Krzywicki podkreślił, że nie chce występować z PiS ani klubu parlamentarnego tej partii. “Chodzi mi o to, by PiS był lepszą partią, bardziej akceptowalną politycznie” – powiedział poseł. Dodał, że wiele decyzji dotyczących działalności partii “zapadło się nie wiadomo gdzie”.

Choć buntownicy zapewniają, że nie chcą szkodzić PiS, to ich posunięcia nadszarpnęły wizerunek partii. Potwierdziły przypuszczenia, że wiele osób w Prawie i Sprawiedliwości jest niezadowolonych z wewntrzpartyjnej polityki Jarosława Kaczyńskiego. Potwierdził to także Paweł Zalewski:

“To nie jest spór o korzenie historyczne, lecz o przyszłość partii” – powiedział Zalewski na antenie TVN24. “My nie kwestionujemy przywództwa Jarosława Kaczyńskiego ani ważnej roli, którą w polskim życiu politycznym odgrywa PiS. Chcemy jednak dyskusji na temat przyszłości partii” – mówił Zalewski.

Tymczasem ustępujący premier nie szczędził dziś słów krytyki pod adresem buntowników. Między słowami sugerował, że buntownicy chcą puczu. “To jest grupa ludzi, której umiejętności ograniczają się do budowania partii. Przyznaję, że są intelektualnie interesujący. Jednak żeby rządzić, trzeba umieć coś więcej” – mówił premier.

Będzie jedna komisja śledcza

Zaszufladkowany do: LiD, PO, PiS, Polityka, Rząd — stwor @ 6:40 pm

Nie trzy różne, a jedna wielka komisja śledcza zajmie się głośnymi sprawami ostatnich lat. Platforma Obywatelska zdobyła prawnicze ekspertyzy, które potwierdzają, że nie jest to sprzeczne z przepisami – dowiedział się dziennik.pl. Wniosek w sprawie komisji może trafić do Sejmu już w środę.

Komisja śledcza miałaby się zająć wyjaśnieniem trzech spraw: okoliczności śmierci Barbary Blidy, prowokacji wobec byłej posłanki PO Beaty Sawickiej i akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa.

Dziennik.pl dowiedział się, że politycy PO będą się jeszcze konsultować z Lewicą i Demokratami. LiD złożył już swój wniosek o utworzenie komisji śledczej, ale tylko w sprawie samobójstwa byłej minister budownictwa. Poseł LiD Janusz Zemke jest nieco zaskoczony werdyktem prawników, ale mówi dziennikowi.pl, że skoro marszałek Sejmu dysponuje ekspertyzami, które pozwalają na utworzenie jednej komisji, lewica nie będzie się sprzeciwiać.

PO zapowiada, że swój wniosek chce przygotować jak najszybciej. Prawdopodobnie złoży go już na wznowionym posiedzeniu Sejmu – w środę.

Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział dziś, że jest gotów wystąpić przed komisjami śledczymi, ale pod warunkiem ich “pełnej, stuprocentowej jawności”.

Nelly Rokita już nie doradza prezydentowi

Zaszufladkowany do: PO, Polityka, Rząd — stwor @ 6:40 pm

Niespełna dwa miesiące popracowała w Kancelarii Prezydenta. Nelly Rokita zrezygnowała z funkcji prezydenckiego doradcy ds. kobiet. Lech Kaczyński stracił też drugiego doradcę – Lenę Cichocką-Dąbkowską, która miała zajmować się sprawami kombatantów. Prezydent jest podobno oburzony rezygnacją obu pań.

Rokita i Chichocka-Dąbkowska zrezygnowały po interwencji kancelarii nowego Sejmu – dowiedział się portal tvn24.pl.

Obie panie pełniły funkcje prezydenckich doradców w randze podsekretarzy stanu. Jednak po zdobyciu poselskich mandatów – zgodnie z konstytucją – zrezygnowały ze swoich funkcji i postanowiły pracować u prezydenta społecznie, bez pobierania pensji. Okazało się to jednak niemożliwe.

“Kancelaria Sejmu poinformowała nas, że do jutra musimy zrezygnować ze społecznego doradzania prezydentowi. Powołała się przy tym na ekspertyzy, z których wynika, że nawet społeczne doradztwo jest zabronione. Nie miałyśmy wyjścia, zrobiłyśmy to” – mówi portalowi tvn24.pl Cichocka-Dąbkowska.

Nieoficjalnie wiadomo, że rezygnacja obu pań wywołała u prezydenta wzburzenie.

Rokita zaczęła pracować w kancelarii w połowie września. Po tej decyzji jej, związany z PO, mąż – Jan Rokita – postanowił wycofać się z polityki.

Według art. 103 konstytucji, “mandatu posła nie można łączyć z funkcją Prezesa Narodowego Banku Polskiego, Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka i ich zastępców, członka Rady Polityki Pieniężnej, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ambasadora oraz z zatrudnieniem w Kancelarii Sejmu, Kancelarii Senatu, Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej lub z zatrudnieniem w administracji rządowej”.

Zakaz ten nie dotyczy jedynie członków Rady Ministrów i sekretarzy stanu w administracji rządowej.

Blog na WordPress.com.