Polityka – blog

listopad 4, 2007

Kaczyńscy nie lubią pokazywać się razem

Zaszufladkowany do: Polityka, Rząd — stwor @ 5:50 pm

Marek Siwiec, europoseł i wiceszef Parlamentu Europejskiego nie jest zdziwiony faktem, że prezydent Lech Kaczyński nie przemówi w poniedziałek na posiedzeniu Sejmu. “Musiałby wystąpić w bezpośrednim sąsiedztwie brata, a tego Lech i Jarosław starają się unikać”.

“Siłą rzeczy premier zechce przemówić składając dymisję rządu, trudno więc oczekiwać, że na jego tle prezydent powie coś nowego” – ironizuje Siwiec, tytułując swoje zapiski “Gdzie brat nie może tam brata pośle”.

Zdaniem europosła, to, co głowa państwa myśli o zwycięzcach ostatnich wyborów, usłyszymy podczas przemówienia prezydenta w Senacie. Siwiec podkreśla, że tam brata prezydenta nie będzie.

Marek Siwiec uważa, że przed Lechem Kaczyńskim stoi trudne zadanie. Dlaczego? “Albo będzie wierny linii partii, co oznacza konfrontację z nowym rządem, albo będzie poszukiwał jakiejś zgody, co z kolei nie spodoba się w PiS. Tak źle i tak niedobrze, a już za trzy lata ponowne wybory prezydenckie i nawet wybitni stratedzy PiS dostrzegli, że samym apelem z Torunia nie da się ich wygrać. Tak czy inaczej, będzie ciekawie” – przewiduje europoseł.

“Skład rządu już skompletowany”

Zaszufladkowany do: PO, PSL, Polityka, Rząd — stwor @ 5:50 pm

Lider PO, pretendent na premiera Donald Tusk na spotkaniu z Polakami w Londynie podziękował im za poparcie dla jego partii w wyborach. Okazał nadzieję na prawidłową współpracę z prezydentem Lechem Kaczyńskim i zaapelował, by prezydent nie utrudniał powstawania rządu, którego skład jest już przygotowany.

Na spotkaniu w ratuszu w dzielnicy Ealing Tusk zaapelował też do premiera Jarosława Kaczyńskiego, by przeszedł do następnego etapu po wyborach nie w atmosferze konfliktu, lecz rzeczowej współpracy, gdyż nastąpił już koniec walki wyborczej.

Lider PO potwierdził, że kandydatem na szefa MSZ jest Radosław Sikorski. Uwagi premiera na temat jego osoby określił jako “niestosowne i będące wynikiem emocji”. Dodał, że chce poznać argumenty prezydenta i premiera na temat Sikorskiego, którego określił jako kompetentnego kandydata. O polityce swego rządu powiedział, że będzie łączyła elementy liberalnej gospodarki i społecznej solidarności.

Lato lub jesień 2008 roku uznał za realistyczny termin zakończenia polskiej misji wojskowej w Iraku w obecnym charakterze. Podkreślił, że termin wycofania polskich wojsk zostanie uzgodniony z sojusznikami.

Tusk zapowiedział, że powierzy teki ministrów zdrowia, a także oświaty kobietom – Ewie Kopacz i Katarzynie Hall, a jednym z ich pilnych zadań będzie “doprowadzenie do wyraźnego wzrostu płac w obu sektorach”.

Tusk wysoko ocenił zdolności negocjacyjne obu kandydatek na stanowiska ministerialne. Zastrzegł zarazem, że “podwyżki muszą działać na rzecz pacjenta i ucznia”, a nie tylko oznaczać prosty, arytmetyczny przyrost uposażeń.

Trzecią kobietą w prawdopodobnym rządzie PO będzie Barbara Kudrycka, której Tusk chce powierzyć szkolnictwo wyższe, a czwartą – jedna z trzech kandydatek obecnie branych pod uwagę, która będzie odpowiadać za politykę regionalną, ze szczególnym uwzględnieniem wykorzystania środków unijnych. Tusk nie wie jeszcze, która z nich to będzie.

Pełnomocnikiem rządu ds. przeciwdziałania korupcji w randze ministra będzie Julia Pitera. Lider PO nie przewiduje utworzenia odrębnego urzędu ds. kobiet, a za sprawy kobiet i rodziny będzie odpowiadał pełnomocnik w resorcie pracy.

Tusk zapowiedział też, iż nie ma w planach zniesienia systemu ubezpieczeń dla wsi tzw. KRUS, który jest subsydiowany z budżetu państwa i którego nie udało się zreformować poprzednim rządom. Zastrzegł zarazem, że wysokość składek rolniczych powinna być bardziej zróżnicowana w zależności od areału ziemi, który posiadają rolnicy.

Projekt zmian w systemie KRUS ma przygotować potencjalny partner koalicyjny PO – PSL, “tak, by system dawał poczucie bezpieczeństwa niezamożnej części mieszkańców wsi, a zarazem był bardziej sprawiedliwy”.

Tusk nie wyklucza współpracy politycznej z LiD, jeśli okaże się to konieczne dla obalenia prezydenckiego weta wysuniętego z pozamerytorycznych pobudek. Zwycięstwo swojej partii w wyborach nazwał “wygraną cywilizacji zachodniej”, której według niego dotychczas w Polsce “nie było w pełni”.

Towarzyszący liderowi PO były premier Kazimierz Marcinkiewicz nazwał wynik wyborów w Polsce – za Williamem Szekspirem – “poskromieniem złośnicy”. Zapowiedział też, że będzie z Londynu wspierał przygotowania do Euro 2012.

Pawlak: Nie będziemy ukrywać różnic

Zaszufladkowany do: PO, PSL, Polityka, Rząd — stwor @ 5:47 pm

PO i PSL nie zamierzają ukrywać tego co je różni – powiedział w niedzielę na konferencji prasowej w Wierzchosławicach prezes PSL Waldemar Pawlak. Według niego wartościami nowej koalicji będą mądry dialog i otwartość, a nowy rząd zajmie się naprawą kraju “w duchu pokoju i porozumienia”, co będzie nowością po dwóch ostatnich latach.

Pawlak, który prawdopodobnie zostanie wicepremierem i ministrem gospodarki w rządzie PO-PSL, powiedział, że ostateczny kształt gabinetu Donalda Tuska nie jest jeszcze znany; nie wiadomo, kiedy prezydent desygnuje Tuska na premiera – może to zrobić już w poniedziałek, ale również w okresie dwóch tygodni.

W ocenie Pawlaka, to że prezydent nie wygłosi przemówienia na pierwszym posiedzeniu Sejmu, jest “nowym akcentem” w polskiej polityce. Ale – jak zastrzegł – prezydent nie ma takiego obowiązku. Podkreślił, że Polsce trzeba życzyć, aby współpraca między nowym rządem, a głową państwa układała się dobrze.

- Ta koalicja, która się rysuje, będzie pewnie trudna, niełatwa, bo nie będziemy ukrywali też różnic, które nas dzielą. Ale to może być koalicja twórczego kompromisu jeśli będzie szacunek,

współpraca, mądry dialog – podkreślił prezes PSL.

- Ze strony PO i PSL nie zamierzamy ukrywać tego co nas różni. Myślę, że to też powinna być wartość, jeżeli będziemy potrafili mądrze prowadzić dialog, bo w tym podejściu, które stawia na porozumiewanie się jest też szacunek dla odmiennych poglądów – powiedział Pawlak.

W ocenie Pawlaka, podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki) “powinien być podatkiem do zniesienia”. Jak wyjaśnił, “nie wywołuje on jakiś znaczących efektów gospodarczych, a komplikuje życie”.

- Bo przecież trzeba pobierać ten podatek w bankach od oszczędności, na ogół są to już są oszczędności powstałe z dochodów po opodatkowaniu. To komplikuje działanie instytucji finansowych – mówił. Dodał, że “tego typu niepotrzebne rozwiązania, które hamują rozwój gospodarczy należy usuwać, należy upraszczać system podatkowy”.

Pytany o porozumienie z PO w sprawie reformy KRUS, szef PSL powiedział, że “w sensie ideowym jest (ono) osiągnięte”. – Wszyscy się zgadzamy, że trzeba zmienić zasady w stosunku do osób, które mają duże powierzchnie, duże gospodarstwa, bo tam jest prowadzona działalność o charakterze przemysłowym – powiedział Pawlak. Zastrzegł jednak, że powinna to być “pozytywna oferta”, czyli jeżeli mają oni płacić wyższą składkę, to powinni również otrzymywać wyższą emeryturę. Dodał, że PSL opowiada się za pozostawieniem dotychczasowego systemu dla gospodarstw rodzinnych.

Pytany, czy wyobraża sobie współpracę z Michałem Bonim, Pawlak ocenił, że “czasami przeszłość sprawia, że człowiek ma potem dużo więcej wyobraźni i pokory wobec życia, takie bolesne doświadczenia nie raz ludzi niszczą, a nieraz hartują”.

Wymieniany jako kandydat na ministra pracy w nowym gabinecie Michał Boni poinformował na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że podpisał pod wpływem szantażu w roku 1985 deklarację o współpracy z SB.

- Nie wszyscy byli bohaterami, niektórzy musieli się zmagać ze słabością swojego charakteru, trzeba to też zrozumieć, może przez to będą bardziej wrażliwi na krzywdę, na trudne sytuacje, które się ludziom zdarzają – dodał szef ludowców.

Pawlak mówił też o tradycji “Solidarności”. Według niego, w Polsce nadszedł czas na “dużą i szeroką umowę społeczną, która gwarantowałaby podstawy dobrej polityki na następne lata”.

Blog na WordPress.com.