Polityka – blog

sierpień 18, 2007

Nie będzie wcześniejszych wyborów ?

Zaszufladkowany do: Polityka, Rząd — stwor @ 8:42 am

Posłowie, którzy odeszli z Samoobrony postanowili założyć nową partię w sejmie. Chcą uniknąć wcześniejszych wyborów i stworzyć z PiS’em większość i dalej rządzić.

Nowy klub miałby powstać na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Jego zaczątkiem ma być działające już w parlamencie, liczące 7 posłów, Koło Ludowo-Narodowe. Inicjatorzy akcji opowiadają, że mają już 15 podpisów potrzebnych do rejestracji klubu.

Poseł Alfred Budner, który też rozstał się z Samoobroną, zapowiada, że po dwóch, trzech tygodniach nowy klub zbierze większość, potrzebną do funkcjonowania rządu Jarosława Kaczyńskiego.

Zapał posłów studzi jednak Joachim Brudziński. -Powstanie nowego podmiotu ułatwi przyjęcie ustaw, które trzeba przegłosować w tym parlamencie. Jednak na razie nic nie zmienia.

Jego zdaniem deklaracje polityków w sprawie wyborów poszły już za daleko.

- Gdyby posłowie Samoobrony i LPR zdecydowali, by ten rząd trwał wbrew swoim liderom, mielibyśmy partnera do rozmowy. Gdyby taka większość się pojawiła, być może premier by ją rozważył -mówi Brudziński.

Scenariusze przedterminowych wyborów:

Pierwszy wariant jest dobrze znany: przedterminowe wybory jesienią. Zapowiadają je premier i prezydent. Termin – 21 października lub w ostateczności 18 listopada. Opozycja spekuluje, że PiS wybierze listopad, bo do urn poszlibyśmy tydzień po Święcie Niepodległości, które mobilizuje elektorat PiS.

Druga możliwość, do której dąży lewica i część Platformy, to wybory wiosną. Do tego czasu LiD stworzy struktury, a Platforma ma nadzieję na wyborcze zwycięstwo, które dałoby jej możliwość samodzielnego rządzenia.

Wiosna dla PiS oznaczałaby jednak wielomiesięczne działanie komisji śledczej analizującej akcję CBA w sprawie korupcji w Ministerstwie Rolnictwa, co mogłoby tę partię osłabić. Jednak sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński przyznaje, że ten termin ma też dobrą stronę: pozwoliłby w kolejnych wyborach, za cztery lata, uniknąć zamieszania. Bo jesienią 2011 r. Polska przejmuje prezydencję w Unii Europejskiej, co przy terminie jesiennym zbiegłoby się z kampanią wyborczą.

sierpień 17, 2007

Jarosław Kaczyński dyktatorem ?

Zaszufladkowany do: PiS, Polityka, Rząd — stwor @ 6:10 am

Dzisiaj w “Życiu Warszawy” pojawił się ciekawy artykuł:

Premier chce większej kontroli

Kontrola bez uprzedzenia, po godzinach pracy i w dni wolne oraz żądanie wydania dokumentów w każdej chwili. To uprawnienia, które mają dostać pracownicy kancelarii premiera.
W KPRM jest już gotowy projekt zmiany rozporządzenia o zasadach przeprowadzania kontroli w podległych premierowi instytucjach. – Chcemy ułatwić urzędnikom kancelarii przeprowadzanie kontroli realizowanych na polecenie premiera – mówi Jacek Kościelniak, zastępca szefa KPRM i minister w kancelarii premiera. Jak dodaje, nowym rozporządzeniem zajmie się najpewniej już w przyszłym tygodniu Komitet Stały Rady Ministrów.

Według gazety, nowe rozporządzenie znacznie poszerza kompetencje premiera. Jeśli Jarosław Kaczyński uzna, że na przykład w danym ministerstwie potrzebna jest kontrola, a nie było jej w planach na dany rok, to pracownicy KPRM będą mogli wejść do resortu bez uprzedzenia. Nie będą także musieli przedstawiać żadnego programu kontroli. To – zdaniem wiceministra obrony Bogusława Winida – może być sprzeczne z konstytucją. Zgodnie z art. 7, normy prawne powinny precyzyjnie określać kompetencje organów władzy. Minister proponuje, by każda kontrola miała wcześniej przygotowany program. W niektórych przypadkach kontrolerzy będą nawet mogli sprawdzać dokumentację po godzinach pracy oraz w dni wolne. Rozporządzenie jest już po uzgodnieniach międzyresortowych. Najwięcej wątpliwości wśród ministrów budzi zapis o możliwości zwolnienia dyscyplinarnego albo odwołania kontrolowanego pracownika. Rządowe Centrum Legislacji, które analizowało nowe rozporządzenie, wskazało, że takie rozwiązanie to powielenie kompetencji NIK.

Rozporządzenie krytykuje Julia Pitera z PO. – To najprostszy sposób na sparaliżowanie skutecznej pracy urzędników. Osoby zatrudnione w ministerstwach przestaną być kreatywne, bo będą się bały popełnić błąd i w konsekwencji będą jedynie ślepo wykonywać polecenia – mówi. Pomysł nie podoba się też posłowi Grzegorzowi Napieralskiemu z SLD. – To kolejny element wprowadzania państwa policyjnego. Już widać, że na sam koniec rządów Jarosław Kaczyński zaczyna strzelać na oślep i być może wydaje mu się, że jeszcze kilka osób zdąży skontrolować i wsadzić do więzienia.

Patrząc z jednej strony, można stwierdzić, że jak ktoś nie ma nic na sumieniu i pracuje staranie to nie powinien mieć żadnych obaw przed kontrolą. Urzędnicy czuli się bezkarni, bo kontrole był zaplanowane dużo wcześniej i można było się do nich przygotować.

Patrząc na tą sytuację z drugiej strony, może to być działanie, które pomoże rządom PiS’u zwalczyć swoich wrogów.

Pojawiają się opinie o powrocie do komunizmu. Na szczęście wybory już niedługo i wg. dwóch sondażów Platforma Obywatelska mogła by rządzić samodzielnie. Niestety jak dobrze pamiętamy z wyborów prezydenckich, sondaże przedwyborcze nie koniecznie się przekładają na ostateczny wynik.

sierpień 16, 2007

Defilada wojska polskiego

Zaszufladkowany do: Polska, Warszawa, Wydarzenia — stwor @ 7:36 am

Wybrałem się wczoraj do centrum Warszawy na aleje Ujazdowskie, z powodu takiego, że nie miałem innego ciekawego zajęcia. Przy tej okazji pomyślałem o zrobieniu kilku dobrych zdjęć z defilady. Niestety już o godzinie 12.45 było sporo osób więc zająć dobre miejsce było ciężko, udało się jedynie stać przy barierkach i w dodatku w kiepskim miejscu.

Defilada miała zacząć się o godzinie 14.00 więc byłem z ponad godzinnym wyprzedzeniem. Koło godziny startu, za mną zrobił się naprawdę spory tłum. Defilada jak to w Polsce bywa, miała pół godzinne opóźnienie. Udało mi się pstryknąć kilka zdjęć. Niestety ani f-16, ani żadnych jednostek sił powietrznych nie uwieczniłem, zasłaniały drzewa i tłum z tyłu przeszkadzał, coraz to wbijając łokcie w moje żebra.

Ciekawsze zdjęcia:

Defilada - Warszawa

Defilada - Warszawa

Defilada - Warszawa

Po zakończeniu imprezy, tłumy ludzi chciały się wydostać. W miejscu gdzie ja (Urząd Rady Ministrów) stałem wyjście było tylko w jedną stronę i do tego przez przejście podziemne, które szerokie było na dwie osoby, ale za to 3/4 przejścia zajmowały sklepy. W końcu ktoś pomyślał, że ulicą będzie szybciej i tłum z pomocą policji czy nawet bez pomocy wydostał się na aleje Ujazdowskie, zdjęcie obrazujące multum ludzi poniżej.

Defilada - Warszawa

Na wielu serwisach informacyjnych, czytałem dużo komentarzy nt. defilady. Większość była typu “Mówią, że nie ma pieniędzy na podwyżki, a organizują taką defiladę. Ile pieniędzy to kosztuje”. Ja jednak popieram takie atrakcyjne wydarzenia. Brawa dla ministra Szczygło za organizację. Takie święta są ciekawe, są oderwaniem od szarej rzeczywistości. Cieszę się, że odbyło się, choć nie stałem w najlepszym miejscu i ciężko było zrobić dobre zdjęcie.

Na koniec notka z życia Warszawy:

„Koszt wczorajszej defilady na ulicach stolicy to prawie 600 tysięcy złotych. (…) Najdroższy okazał się udział maszyn lotniczych. 40–minutowy lot czterech samolotów MiG-29 z bazy z Mińska Mazowieckiego i z powrotem kosztował około 122 tys. zł. Niewiele mniej trzeba było zapłacić za pozostałe myśliwce: cztery SU-22 – 118 tys. zł, trzy F-16 – 85 tys. zł. Ogólnie lotnicze pokazy na paradzie wyniosą polskie wojsko około 430 tys. zł.”

sierpień 15, 2007

Start polityki w PL

Zaszufladkowany do: Blog — stwor @ 4:32 pm

Postanowiłem założyć bloga o tematyce politycznej z względu na ilość wydarzeń związanych z naszym rządem. Niestety nie są to wydarzenia pozytywnie wpływające na kraj, gospodarkę, a szczególnie na opinię innych krajów o Rzeczpospolitej, a szkoda. Obecny rząd ma naprawdę spore pole do popisu: organizacja euro 2012, reformy gospodarcze i wiele ważnych rzeczy do zrobienia.

Zapraszam wszystkich gości do komentowania moich notek. Nie jestem dziennikarzem, ani nie próbuję go udawać. Politykiem też nie. Język więc będzie zrozumiały dla zwykłego obywatela, a nie czytanie politycznego bełkotu.

Blog na WordPress.com.